Nikt z rozmówców nie wiedział, że rozmawia ze znanym rosyjskim "telefonicznym satyrykiem" ukrywającym się pod pseudonimem Vovan222. W rozmowie z szefem ukraińskiego MSW Vovan222 podszył się pod lidera tak zwanej Ługańskiej Republiki Ludowej Walerego Bołotowa i zaproponował zawieszenie broni. – Musimy zawiesić broń i zakończyć działania wojskowe, ponieważ ginie dużo niewinnych ludzi – mówi Vovan222 w rozmowie z Awakowym. Na co szef MSW zgodził się i zaproponował rozpoczęcie dialogu.
– Możemy usiąść przy okrągłym stole, lecz musimy pamiętać, że wszystko się odbywa w ramach państwa ukraińskiego. Pan ewentualnie może reprezentować punkt widzenia niezadowolonej części tego kraju – mówi Awakow w rozmowie z satyrykiem podszywającym się pod Bołotowa.
Następnie Vovan222 zadzwonił do lidera donieckich separatystów Denisa Puszilina i w imieniu doradcy Awakowa zaproponował rozmowy dwustronne i zakończenie działań wojskowych.
- Jestem za zawieszeniem broni, jednak dla pewności chcielibyśmy pozostać na swoich pozycjach – odpowiedział Puszilin.
– Pozostaniecie, tylko musicie przestać strzelać do naszych żołnierzy – zapewniał satyryk.
Na tym rola telefonicznego oszusta się skończyła. Podczas kolejnej rozmowy z separatystami zaproponował on bezpośrednie kontakt z ministrem spraw wewnętrznych Ukrainy i przekazał numer telefonu Awakowa, który już czekał na telefon z Doniecka. W ten sposób separatyści połączyli się z Kijowem, nawet nie podejrzewając, że całą sytuację ustawił żartowniś. Dla Kijowa była to szansa na realizację pokojowego planu, o którym od kilku tygodni mówi prezydent Petro Poroszenko.
W konsekwencji doszło do spotkania z separatystami w Doniecku z udziałem m.in. byłego prezydenta Ukrainy Leonida Kuczmy, ambasadora Rosji w Kijowie Michaiła Zurabowa oraz przedstawicielki OBWE Heidi Tagliavini. Został zawarty rozejm, który ma formalnie obowiązywać do jutra.
Nie wiadomo jednak, w jakim stopniu działania Vovana222 przyczyniły się do początku procesu negocjacyjnego miedzy Kijowem a wschodem kraju. Tymczasem nagrania z udziałem wszystkich stron zostały opublikowane dzisiaj w sieci, a sam satyryk oświadczył, że przeprowadził te rozmowy jeszcze na początku czerwca.
Na swoim koncie Vovan222 ma dziesiątki nabranych polityków i gwiazd z Rosji, Ukrainy i Białorusi. Dwa tygodnie temu zadzwonił do białoruskiego prezydenta Aleksandra Łukaszenki i podszywając się pod syna obalonego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza poprosił o azyl dla całej rodziny. Łukaszenko bez wahania się zgodził, a gdy dowiedział się, że został oszukany, podobno powiedział szefowi białoruskiego KGB: - Albo ty go dorwiesz, albo ja dorwę ciebie.
Wszystko na nic. Jak na razie mieszkający w Moskwie Vovan222 pracuje w jednym z miejscowych brukowców i szykuje się do kolejnych rozmów telefonicznych.