– Sanepid zapobiegawczo kieruje wszystkich z kontaktu (z osobą, u której stwierdzono wariant Delta koronawirusa - red.) na kwarantannę, bez względu na to, czy ta osoba ma zaszczepienie dwoma dawkami, czy jedną Johnson & Johnson – powiedział w poniedziałek w Polsat News Wojciech Andrusiewicz dodając, że osoby te nie są zwalnianie po kilku dniach, ale muszą odbyć "pełny czas kwarantanny".
Z wtorkowych słów rzecznika Ministerstwa Zdrowia wynika, że resort zmienił zdanie w sprawie kwarantanny dla zaszczepionych.
- Jeżeli porównamy transmisję do Wielkiej Brytanii, Portugalii czy Rosji, to u nas jest znikoma liczba przypadków wariantu Delta. Od początku mamy 113 odnotowanych przypadków, porównując do innych państw na pewno nie jest to dużo - powiedział w TVN24 Andrusiewicz.
Zadeklarował, że sytuacja jest na bieżąco analizowana przez GIS i PZH.
Czytaj także:
Prezydent Duda: Paszporty covidowe to nie segregacja sanitarna
- Dotychczas wielu inspektorów sanitarnych kierowało wszystkie osoby z kontaktu z wariantem Delta na kwarantannę. Tak było jeszcze przynajmniej do wczoraj, gdzie inspektorzy nawet osoby zaszczepione w trosce o stan zdrowia reszty społeczeństwa kierowali na kwarantannę - stwierdził.
- Ale wczoraj analizowaliśmy dokładnie wyniki zakażeń wariantami Delta, Beta i Gamma, tych przypadków mamy obecnie w Polsce 166. I bardzo pozytywna informacja, jedynie niecałe 2 proc. przypadków, czyli 3 przypadki, to są przypadki, kiedy po dwóch dawkach szczepienia odnotowaliśmy zakażenie. Co za tym idzie, nie jest potrzebna kwarantanna - oświadczył rzecznik resortu kierowanego przez Adama Niedzielskiego.
Jego zdaniem sytuacja, w której u zaszczepionych wykryto trzy przypadki wariantu Delta oznacza, że dostępne w Polsce szczepionki przeciw COVID-19 "zapobiegają nie tyle może nawet zakażeniom - bo jak widać te trzy zakażenia się zdarzyły - ale zapobiegają hospitalizacji, zapobiegają zgonowi, zapobiegają poważnemu przejściu (choroby)".
- Te trzy przypadki świadczą o tym, że szczepionka nas chroni, stąd też sanepid będzie wdrażał pewien nadzór sanitarny, czyli będziemy w kontakcie z osobami, które dotknął kontakt z osobą zakażoną, ale są zaszczepione - poinformował.
Czytaj także:
Nowy wynalazek niszczy koronawirusa SARS-CoV-2 laserem
- Te osoby zostaną odnotowane w systemie sanepidu i pracownik sanepidu co jakiś czas zadzwoni do takiej osoby, która miała kontakt z osobą zakażoną, a jest po dwóch dawkach szczepienia - tłumaczył.
- Jeżeli (taka osoba - red.) będzie się źle czuła i miała kontakt z osobą zakażoną, to wdrożymy jednak kwarantannę - zastrzegł.
- Tu ważny jest stan zdrowia, samopoczucie takiej osoby. Co jakiś czas odbierze (ona) telefon od inspektora sanitarnego, inspektor zapyta się, jak się czuje, czy wszystko jest w porządku. Jeżeli wszystko jest w porządku, normalnie żyjemy, normalnie pracujemy - mówił Wojciech Andrusiewicz.
Co z niezaszczepionymi? - Kwarantanna - odparł rzecznik Ministerstwa Zdrowia.