Ahmed Aboutaleb skomentował w holenderskiej telewizji zamach w redakcji francuskiego tygodnika „Charlie Hebdo". Kilka godzin po strzelaninie, burmistrz Rotterdamu powiedział, że muzułmanie, którzy nie lubią panującej w Europie wolności słowa, mogą spakować swoje bagaże i wyjechać.
- To niepojęte, że można odwrócić się przeciwko wolności. Jeżeli nie lubisz wolności, na litość boską, spakuj się i wyjedź – powiedział w nadawanym na żywo programie Aboutaleb.
- Jeśli nie podoba wam się, że satyrycy tworzą gazetę, mogę powiedzieć tylko „wyp..." - dodał burmistrz.
Ahmed Aboutaleb przyjechał do Holandii mając 15 lat. Pochodzi z rodziny muzułmańskiego imama. W swoich wypowiedziach stale podkreśla potrzebę integracji muzułmanów przebywających w Holandii.
Dzięki swoim poglądom zapewnił sobie miejsce w holenderskim parlamencie. W czasie politycznej kariery był m.in. ministrem pracy i polityki społecznej.
Od 2008 roku jest burmistrzem Rotterdamu. Był pierwszym imigrantem w Holandii, który osiągnął tak wysokie stanowisko polityczne.
Postawę Aboutaleba chwalił na łamach "The Telegraph" burmistrz Londynu Boris Johnson. "Aboutaleb jest głosem oświecenia, Woltera. Możemy i będziemy chronić ten kraj przeciwko dżihadystycznym bandytom" - napisał Johnson. "Jeśli mamy wygrać walkę o umysły młodych ludzi, to jest głos, który musimy usłyszeć, ponieważ jest to głos muzułmański - dodał burmistrz Londynu.
W atakach terrorystycznych, których sprawcy deklarowali przynależność do organizacji dżihadystycznych, zginęło w Paryżu 17 osób. W środę w zamachu na redakcję "Charlie Hebdo" bracia Said i Cherif Kouachi zastrzelili 12 osób, w tym głównych rysowników pisma. Dzień później powiązany z napastnikami Amedy Coulibaly zabił w Paryżu policjantkę, a w piątek wziął zakładników w sklepie z żywnością koszerną, zabijając cztery osoby. Terroryści zginęli w piątek podczas operacji sił specjalnych francuskiej policji.