Haider al-Abadi podkreślił również, że rząd i armia skupiają obecnie wysiłki na zapewnieniu bezpieczeństwa w mieście odzyskanym z rąk Państwa Islamskiego (IS). Irackie oddziały sił bezpieczeństwa wkroczyły do Tikritu trzy dni temu. W szturmie na miasto siłom irackim pomagali również szyiccy irańscy wojskowi, także z fanatycznych oddziałów Gwardii Rewolucyjnej. W mieście nadal trwają ciężkie walki, a kilka dzielnic pozostaje pod częściową kontrolą IS.
Groźba ewentualnego odwetu na cywilnych sunnitach jest na tyle poważna, że została oficjalnie omówiona już na początku lutego podczas wizyty w Iraku Toma Malinowskiego, asystenta sekretarza stanu USA ds. demokracji, praw człowieka i pracy. Malinowski podkreślił wówczas, że ataki odwetowe peszmergów i szyickich milicji na sunnitach są nie do przyjęcia.