W piątek w Warszawie ma dojść do dużej demonstracji przeciwko wyrokowi TK, który 22 października orzekł, iż przesłanka do legalnej aborcji, jaką jest wykryta wada płodu, jest niezgodna z konstytucją. Od czwartku w całej Polsce trwają protesty przeciwko temu orzeczeniu, które zaostrza obowiązujące w Polsce prawo aborcyjne.

- Do uczestników dzisiejszego protestu chciałbym zaapelować: Protestujecie słusznie, protestujecie bo mój Kościół zrobił błędy i sprowokował sytuację, w której musicie protestować - mówił w TVN24 o. Gużyński.

- Ale mimo słusznego waszego gniewu nie upoważnia to do tego, by naruszać bezpieczeństwo i zdrowie swoje i innych - dodał duchowny nawiązując do sytuacji epidemicznej w Polsce.

O. Gużyński mówił też, że Polsce "zagraża także wirus w postaci nienawiści, żądzy odwetu". - Wasz gniew jest słuszny, ale filozofia rewolucji nie jest mądrą filozofią. Jeśli ten gniew przeradza się w agresję wobec wiernych i kościołów, to nie jest mądry pomysł - dodawał duchowny.

O. Gużyński przekonywał też, że wierni - w trosce o dobrostan społeczny - powinni w tym roku, w czasie Uroczystości Wszystkich Świętych, pozostać w domu w związku z sytuacją epidemiczną.

- Lepiej będzie, jeśli pozostaniemy w domach i przez osobistą modlitwę zadbamy o dobro naszych zmarłych. Trzeba odkurzyć książeczki do nabożeństwa, posłużyć się nimi - mówił duchowny.

O. Gużyński zapewniał też, że "wątpliwości moralne trzeba odłożyć na bok". Przypomniał przy tym spór Jezusa z faryzeuszami, którzy zarzucali mu, iż narusza spokój Szabatu dokonując w ten święty w judaizmie dzień uzdrowień. "Któż z was, jeśli jego syn albo wół wpadnie do studni, nie wyciągnie go zaraz, nawet w dzień szabatu?" - odpowiedział faryzeuszom Jezus.