Rzecznik talibów Zabihullah Mudżahid wyraził stanowczy protest w związku z nocnymi atakami na afgańskiej ziemi, podkreślając, że stanowią one naruszenie suwerenności Afganistanu.
Mudżahid zaznaczył, że ok. godz. 3:00 czasu lokalnego trafione zostały domy w pobliżu granicy z Pakistanem. Początkowo Islamabad nie komentował sprawy.
Czytaj więcej
Na karę 10 lat pozbawienia wolności za ujawnienie tajemnic państwowych skazany został były premier Pakistanu Imran Khan - poinformowali współpracow...
Prezydent Pakistanu zapowiadał odwet za śmierć pakistańskich żołnierzy
W niedzielę prezydent Pakistanu Asif Ali Zardari obiecywał "mocną odpowiedź" na śmierć siedmiu żołnierzy, którzy zostali zabici przez nieznanych sprawców w sobotę. Przemawiając na pogrzebie dwóch żołnierzy polityk mówił, że odwet nadejdzie niezależnie od tego, z jakiego kraju pochodzi odpowiedzialna za atak grupa.
Do ataku na posterunek wojskowy doszło w sobotę w północnym Waziristanie, graniczącym z Afganistanem regionie w północno-zachodnim Pakistanie. Według pakistańskich władz, napastnicy nadeszli z Afganistanu. Według Islamabadu, w ostatnich miesiącach liczba tego typu ataków rośnie.
Pakistańskie wojsko oświadczyło, że Afganistan stanowi bezpieczną przystań dla bojowników, sugerując, że ataki miały pełne wsparcie talibów.
Informator AFP: Ataki w Afganistanie w odpowiedzi na atak w Pakistanie
Pragnący zachować anonimowość przedstawiciel lokalnych władz powiedział agencji AFP, że przeprowadzone rano w poniedziałek ataki na terenie afgańskich prowincji Chost i Paktika były odwetem za sobotni atak na pakistańskich żołnierzy.
Jak podała Al-Dżazira, pakistańskie wojsko poinformowało, że przeprowadziło operację na pakistańskiej ziemi, w Waziristanie, w wyniku której zginęło "ośmiu terrorystów", którzy mieli stać za atakiem na posterunek w Mir Ali, do którego doszło 16 marca. W oświadczeniu nie wspomniano o twierdzeniach talibów o nalotach na cele w Afganistanie.
Czytaj więcej
W wyniku sobotnich trzęsień ziemi, które nawiedziły Afganistan, zginęło ponad 2 400 osób - podali rządzący krajem talibowie.
"To nie byli terroryści"
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Afganistanu oświadczyło, że w reakcji na przeprowadzone przez pakistańskich żołnierzy ataki na prowincje Paktika i Chost, w wyniku których zginęły kobiety i dzieci, wezwany do MSZ został przedstawiciel dyplomatyczny Pakistanu w Kabulu, któremu wręczono list protestacyjny.
W oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych Mudżahid podkreślił, by Pakistan nie obwiniał Afganistanu "za brak kontroli i problemy na swoim terytorium". "Tego typu incydenty mogą mieć bardzo złe konsekwencje, na które Pakistan nie będzie miał wpływu" - dodał.
Rozmówca AFP z prowincji Chost powiedział, że widział co najmniej cztery ładunki wybuchowe zrzucone z dronów i samolotów. Dodał, że zniszczonych zostało wiele domów, w tym taki, w którym przebywała kobieta z dziećmi. - Ci, w których celowano, to uchodźcy z Waziristanu. To nie byli bojownicy ani terroryści - podkreślił.
Czytaj więcej
Jak poinformowała agencja Associated Press, w dawnej twierdzy pakistańskich talibów, Mir Ali, zastrzelono sześciu fryzjerów. Media donoszą, że mężc...
Pakistan potwierdza, że przeprowadził operację na terenie Afganistanu
W godzinach popołudniowych MSZ Pakistanu opublikowało oświadczenie, w którym potwierdzono, że rano "Pakistan w oparciu o dane wywiadowcze przeprowadził operacje antyterrorystyczne w przygranicznych regionach Afganistanu".
Według strony pakistańskiej, celem operacji byli "terroryści z grupy Hafiza Gul Bahadura, którzy wraz z Tehrik-i-Taliban Pakistan (TTP) odpowiadają za wiele ataków terrorystycznych na terenie Pakistanu".
"Pakistan ma wielki szacunek dla ludności Afganistanu, jednak pewne siły wśród rządzących Afganistanem popierają TTP i wykorzystują przeciw Pakistanowi. Takie podejście przeciwko bratniemu krajowi, który stał po stronie Afgańczyków na dobre i na złe, jest przejawem krótkowzroczności" - czytamy.
Napięcia między Islamabadem a Kabulem wzrosły po tym, jak w 2021 r. talibowie odzyskali władzę w Afganistanie. Pod koniec 2023 r. Pakistan sfinalizował plany dotyczące wydalenia z kraju nielegalnych imigrantów, w tym setek tysięcy Afgańczyków.