Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Strona rosyjska i ukraińska informują o ataku ukraińskiej armii na Makiejwk...
Generał Siergiej Surowikin, głównodowodzący Sił Powietrzno-Kosmicznych Federacji Rosyjskiej oraz zastępca dowódcy rosyjskich wojsk na Ukrainie nie był widziany publicznie od tzw. buntu Grupy Wagnera z 23 i 24 czerwca - przypomina w codziennej aktualizacji wywiadowczej Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii.
W tekście czytamy też, że podczas telewizyjnego wystąpienia kierownictwa rosyjskiego Ministerstwa Obrony 3 lipca zauważalna była nieobecność wiceministra obrony generała Junusa-Beka Jewkurowa.
Czytaj więcej
Kreml odniósł się do doniesień "Financial Times" o tym, że przywódca Chin Xi Jinping w Moskwie osobiście ostrzegał Władimira Putina przed użyciem p...
Generał Surowikin aresztowany?
Przed tygodniem m.in. "Moscow Times" informowało, że gen. Siergiej Surowikin został aresztowany. "New York Times" pisał, że Surowikin miał "szeroką wiedzę" na temat planów rebelii zbrojnej szefa Grupy Wagnera Jewgienija Prigożyna, choć dla wywiadu USA nie jest jasne, czy aktywnie wspierał bunt.
Brytyjski wywiad zaznacza, że doniesień o aresztowaniu Surowikina nie można potwierdzić, ale że rosyjskie władze prawdopodobnie będą miały podejrzenia dotyczące długich związków generała z Grupą Wagnera, sięgających służby Surowikina w Syrii od 2017 roku. W aktualizacji dodano, że Jewkurow został nagrany podczas rozmowy z Jewgienijem Prigożynem, gdy wagnerowcy zajmowali Rostów nad Donem.
Czytaj więcej
- Jeżeli Władimir Putin pójdzie w czystkę w wojsku, to idzie po polu minowym. Nie wierzę, żeby wojskowi spokojnie czekali, aż będą jechać do Lefort...
Brytyjski wywiad ocenia skutki tzw. buntu Prigożyna
"Chociaż na Zachodzie jest w dużej mierze znany ze swojej brutalnej reputacji, Surowikin jest jednym z bardziej szanowanych wyższych rangą oficerów w rosyjskim wojsku; wszelkie oficjalne sankcje wobec niego prawdopodobnie spowodują podziały" - czytamy.
"Podejrzenia, które potencjalnie spadły na wyższych rangą oficerów w służbie czynnej podkreślają, w jaki sposób nieudany bunt Prigożyna pogłębił istniejące podziały w kręgach rosyjskich sił bezpieczeństwa" - ocenia w aktualizacji wywiadowczej brytyjski resort obrony.
Grupa Wagnera ma już nie walczyć na Ukrainie
Pod koniec czerwca przewodniczący komisji obrony rosyjskiej Dumy Państwowej gen. Andriej Kartapołow oświadczył, że szef Grupy Wagnera Jewgienij Prigożyn odmówił podpisania kontraktu z Kremlem, a wagnerowcy nie będą już brać udziału w walkach na Ukrainie. Kartapołow ocenił, że Prigożyn podjął decyzję o buncie z powodu pieniędzy, "głupich i wygórowanych" ambicji oraz "wzburzenia".
Czytaj więcej
Były dowódca Wojsk Lądowych generał Waldemar Skrzypczak skomentował ostatnie doniesienia na temat najemniczej Grupy Wagnera i jej szefa Jewgienija...
Marsz Grupy Wagnera
W piątek 23 czerwca Jewgienij Prigożyn oświadczył, że najemnicy Grupy Wagnera zostali ostrzelani na polecenie resortu obrony Rosji. W związku z tym Prigożyn i jego ludzie rozpoczęli "Marsz Sprawiedliwości" - następnego dnia najemnicy zajęli Rostów nad Donem, w zasadzie nie napotykając oporu ze strony armii rosyjskiej, po czym ruszyli na Moskwę.
Marsz wagnerowców zakończył się niespełna 200 km od rosyjskiej stolicy po tym, jak doszło do porozumieniu między Kremlem a Prigożynem. W mediacjach uczestniczył rządzący Białorusią Aleksander Łukaszenko.
Bunt Prigożyna. Sprawa karna umorzona
Prokuratura Generalna Rosji oświadczyła, że 23 czerwca Komitet Śledczy FSB wszczął postępowanie karne przeciwko Prigożynowi na podstawie artykułu 279 Kodeksu karnego Federacji Rosyjskiej, który mówi o organizacji zbrojnej rebelii. Na podstawie tego artykułu winnego można skazać na 20 lat więzienia.
Kilka dni później rosyjskie służby podały, że sprawa została zamknięta, a w toku śledztwa w sprawie kryminalnej ustalono, że uczestnicy buntu z 24 czerwca wstrzymali prowadzenie działań niezgodnych z prawem.
Już po buncie Prigożyn zapewniał, że jego celem nie była zmiana władz Rosji lecz sprzeciw wobec planów likwidacji Grupy Wagnera. Aleksander Łukaszenko potwierdził z kolei, że Prigożyn znajduje się na Białorusi.