Na kilka dni przed szczytem UE premier Mateusz Morawiecki, prezes Jarosław Kaczyński i minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro utrzymują twarde stanowisko w sprawie weta.

Stanowisko polskiego rządu na Twitterze skrytykował były premier Donald Tusk. "Traktują Unię jak bankomat, ale nawet karty nie potrafią włożyć. Bez głowy, serce po prawej stronie i dwie lewe ręce. Polityczne monstra" - napisał były szef Rady Europejskiej.

W rozmowie z "Newsweekiem" Tusk przekonuje, że "antyunijność PiS, nawet jeśli taktycznie lekko skrywana, jest głębsza. Ustawieni są bokiem albo wręcz plecami do Zachodu".

- Problem z Unią jest taki, że wciąż tak wielu Europejczyków uważa ją za byt trwały i gwarantowany. Że można nią wstrząsać, obwiniać za wszystkie własne niepowodzenia i słabości, uderzać w nią kłamstwem i szyderstwem, wykorzystywać jej zasoby i równocześnie podważać fundamenty, na których została zbudowana - mówił.

Jak przekonać Polskę i Węgry

W czwartek przywódcy UE w Brukseli mają zdecydować o trzech sprawach: pakiecie finansowym na kryzys, walce ze zmianą klimatu i zasadach rozwodu z Wielką Brytanią. Brak decyzji w tych sprawach to wstrząs polityczny i gigantyczne koszty. Powodzenie w dwóch z nich zależy od Polski, bo to ona – wraz z Węgrami – zgłosiła weto do wartego 1,8 biliona euro pakietu finansowego. Bez niego nie będzie też zgody na obniżenie emisji CO2 o 55 proc. do 2030 r.

Na razie prezydencja niemiecka zastanawia się, jak przekonać Polskę i Węgry do przyjęcia mechanizmu warunkowości, który umożliwia zawieszenie transferów budżetowych, gdy brak praworządności zagraża interesom finansowym UE.