Wczoraj południowoafrykański sąd podjął decyzję, że po wpłaceniu kaucji Waluś może opuścić więzienie. Decyzja ta zapadła miesiąc przed 23. rocznicą głośnego zabójstwa.

Werdykt sądu oburzył polityków RPA. "Uwolnienie Walusia jest parodią sprawiedliwości, tragedią dla rodziny Chrisa Haniego i wszystkich obywateli RPA wierzących w prawa człowieka" - czytamy w komunikacie Afrykańskiego Kongresu Narodowego.

Przedstawiciele partii domagają się, by natychmiast po zwolnieniu z więzienia Janusz Waluś został deportowany do Polski bez prawa powrotu do RPA.

10 kwietnia 1993 roku Janusz Waluś, polski emigrant związany ze skrajną prawicą RPA, zamordował przywódcę  Południowoafrykańskiej Partii Komunistycznej Chrisa Haniego. Miało to doprowadzić do zerwania negocjacji dotyczących zniesienia apartheidu między przedstawicielami białego prezydenta Frederika de Klerka a przywódcami czarnej większości, na czele której stał Nelson Mandela.

Chris Hani (fot. AFP)

Waluś został skazany na karę śmierci. Taki sam wyrok usłyszał ówczesny deputowany partii konserwatywnej Clive Derby-Lewis, który dostarczył mu broń i podżegał do zbrodni.

Po tym, jak w RPA została zniesiona kara śmierci, wyrok zamieniono na dożywocie.