Reklama

Rosyjscy „korespondenci wojenni”. Twór Kremla, który może okazać się groźny dla niego

Kim są „korespondenci wojenni”, do których grona należał zabity w Petersburgu Władlen Tatarski.
Władlen Tatarski, prorosyjski „korespondent wojenny”, zginął w eksplozji w kawiarni w Petersburgu.

Władlen Tatarski, prorosyjski „korespondent wojenny”, zginął w eksplozji w kawiarni w Petersburgu.

Foto: EPA/ANATOLY MALTSEV

– Idei „ruskiego miru” brakowało składnika emocjonalnego. Oni go dostarczyli, co pozwoliło wprowadzić cały kraj w coś w rodzaju patriotycznej śpiączki – wyjaśnia politolog z Londynu Władimir Pastuchow.

Grupa „korespondentów” powstawała od momentu wybuchu wojny z Ukrainą w 2014 roku. Obecnie liczy kilkadziesiąt osób. Niektórzy z nich rzeczywiście są dziennikarzami mediów ogólnokrajowych, w tym jeden nawet kończył wydział „dziennikarstwa wojennego” w radzieckiej jeszcze Wyższej Szkole Oficerów Politycznych we Lwowie.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama