Sankcje mają być wymierzone w turecką Prezydencję Przemysłu Obronnego i w stojącego na jej czele Ismaila Demira - twierdzą źródła Reutersa.
Sankcje mają być dotkliwe, ale mniej szerokie niż przewidywały niektóre scenariusze.
Prezydent Donald Trump miał poinformować swoich doradców, że daje zielone światło do wprowadzenia sankcji wobec Turcji.
Po pojawieniu się tej informacji turecka lira straciła 1,4 proc. na wartości.
Przedstawiciel tureckich władz, z którym rozmawiał Reuters podkreślił, że sankcje zaszkodzą relacjom między USA a Turcją.
- Sankcje nie osiągną efektu, będą kontrefektywne. Zaszkodzą relacjom - powiedział rozmówca Reutersa. - Turcja jest zwolennikiem rozwiązywania tych problemów dyplomacją i negocjacjami - dodał.
Sankcje będą też sygnałem do partnerów USA na całym świecie, że powinni przemyśleć ponownie ewentualny zakup rosyjskiego sprzętu wojskowego - pisze Reuters.
Przedstawiciele administracji Donalda Trumpa mieli rekomendować nałożenie sankcji na Turcję już w lipcu 2019 roku, kiedy rozpoczęła się dostawa systemów rakietowych S-400 do Turcji.