Solidarna Polska wzywała premiera do zawetowania budżetu i funduszu odbudowy, jeżeli nie dojdzie do zmian w rozporządzeniu wiążącym wypłatę środków unijnych z kryterium praworządności.
Michał Woś, wiceprezes Solidarnej Polski, stwierdził natomiast w Radiu Plus, że „oczywistym i otwartym” jest postawienie przed zarządem pytania o pozostanie w koalicji rządzącej. - Będziemy rozważali za i przeciw tego scenariusza. Między innymi o tym zarząd będzie dyskutował (…) Są różne racje, za i przeciw. Część osób mówi żeby wyjść z rządu, że w takim rządzie pytanie czy chcemy być. Niektórzy stawiają pytanie co jest alternatywą, a alternatywą są rządy lewicy i liberałów - powiedział wiceminister.
Zdaniem Jana Marii Jackowskiego, senatora PiS, rezultaty szczytu UE w Brukseli „przynajmniej na razie” nie wpłyną na kształt rządu. - Przed referendum akcesyjnym jedna trzecia zwolenników i sympatyków PiS była przeciwko wejściu Polski do Unii, zatem prezes Jarosław Kaczyński dał sygnał do tego, że w ramach obozu Zjednoczonej Prawicy nie będzie dogmatu jednomyślności w tej kwestii, tylko pluralizm - tłumaczył w Radiu Maryja.
- Myślę, że każdy pozostanie przy swoim zdaniu. Będziemy mówili w kategoriach pluralizmu wewnętrznego w ramach obozu Zjednoczonej Prawicy, ponieważ na pewno będzie grupa sympatyków, zwolenników, działaczy, która dość sceptycznie patrzy na to, co osiągnięto w Brukseli od strony ochrony naszej suwerenności. Nie kwestionuje się środków, które w oczywisty sposób są bardzo znaczące i bardzo Polsce potrzebne - powiedział senator.
Komentując same ustalenia ze szczytu, Jackowski ocenił, że „całą sprawę poznamy po owocach i to jest najlepsze kryterium”. - Zapadły mi słowa znanego lewicowego publicysty, który powiedział, iż ciekawym jest, że z jednej strony Prawo i Sprawiedliwość oficjalnie mówi o suwerenności, obronie godności, tożsamości, podmiotowości polskiej, a z drugiej przyczynia się poprzez Traktat lizboński oraz przyjęcie rozwiązań, które są związane z budżetem, do federalizacji Unii Europejskiej. Zgodnie z perspektywą budżetową i funduszem odbudowy, Unia Europejska będzie mogła zaciągać zobowiązania finansowe i nakładać podatki - mówił.
- Unia patrzy w perspektywie długofalowej. Praktycznie na dwa lata zostało wstrzymane wdrożenie mechanizmu praworządności, ale to nie oznacza, że został on w sposób trwały odroczony. Niewątpliwie będzie elementem mającym na celu dyscyplinowanie tych krajów, które jakaś grupa w ramach Unii Europejskiej uzna za takie, które należy ukarać - powiedział Jan Maria Jackowski.