Reklama

Dla małych Syryjczyków tylko druga zmiana

W wielu libańskich szkołach uczy się więcej uchodźców z sąsiedniej Syrii niż Libańczyków. Uczą się jednak oddzielnie.

Imarat z trzeciej klasy i jej trzech kolegów czekają na rozpoczęcie lekcji w szkole w Kwaszrze

Foto: Fotorzepa/Jerzy Haszczyński

Jest południe, a 10-letni Mohamed, sympatyczny chłopiec w zielonej bluzie z rysunkiem końskiego łba, siedzi w słabo oświetlonym garażu z dwoma młodszymi braćmi. Za godzinę podobnie jak dzieci z czterech sąsiednich garaży wyjdzie na niewyasfaltowaną drogę i wsiądzie do mikrobusu, który zawiezie ich do oddalonej o kilkaset metrów szkoły. To libańska szkoła w Kwaszrze, miejscowości w górskiej okolicy na północy kraju, kilka kilometrów od granicy Syrii.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama