Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 229

W środę 21 września, po blisko siedmiu miesiącach inwazji na Ukrainę, którą Kreml nazywa "specjalną operacją wojskową", Władimir Putin ogłosił częściową mobilizację. Przedstawiciele władz Rosji mówili, że obejmie ona do 300 tys. osób, niezależne rosyjskie media podawały, że liczba zmobilizowanych może przekroczyć milion.

W poniedziałek - w dniu, w którym wojska rosyjskie przeprowadziły zmasowany atak rakietowy na cele na Ukrainie - prezydent Rosji odniósł się do częściowej mobilizacji podczas wideokonferencji z nowo wybranymi gubernatorami.

Czytaj więcej

Putin: Ataki rakietowe na Ukrainę to odwet za most Krymski

- Tu, niestety, głupoty u nas dość, szczerze mówiąc, jak niestety często zdarza się i w innych dziedzinach - powiedział Putin, cytowany przez rosyjską agencję Interfax.

- Ale jeśli nie zaczęlibyśmy tego robić tak, jak teraz to robimy, to nigdy nie zobaczylibyśmy problemów, które tam narastały i najwyraźniej kumulują się od dłuższego czasu - dodał rosyjski prezydent.

Czytaj więcej

Łukaszenko: Rosyjscy żołnierze zostaną rozmieszczeni na Białorusi

- Oto jest dobry powód, abyśmy zajęli się wszystkimi tymi sprawami - oświadczył. Jak podał Interfax, Putin polecił gubernatorom "stałe monitorowanie przestrzegania prawa podczas częściowej mobilizacji". - Proszę o (...) udzielanie niezbędnej pomocy i wsparcia rodzinom zmobilizowanych - powiedział.

- Wszystkie podjęte tu decyzje, w tym gwarancje socjalne, wypłaty, dodatkowe wsparcie z budżetów regionalnych dla rodzin żołnierzy, podoficerów i oficerów, którzy w tej chwili wchodzą w szeregi rosyjskich sił zbrojnych, muszą być ściśle realizowane - mówił prezydent Rosji.

Czytaj więcej

Odwet Rosji za uderzenie na most Krymski? Zełenski: Próbują nas zetrzeć z powierzchni ziemi

Putin polecił gubernatorom, by wspólnie z Ministerstwem Obrony przeanalizowali przebieg częściowej mobilizacji i przedstawili propozycje dotyczące organizowania takiego procesu "w nowoczesny sposób".

Wcześniej z Rosji napływały doniesienia, że w ramach częściowej mobilizacji wezwania do wojska otrzymywali także mężczyźni 50- i 60-letni. Rosyjscy poborowi skarżą się też w mediach społecznościowych, że nie otrzymują przy poborze odpowiedniego wyposażenie medycznego ani środków ochrony osobistej.