Po pojawieniu się informacji o tym, iż ofiarą ataku tasakiem w Reutlingen, jakiego dopuścił się Syryjczyk, padła ciężarna Polka pracująca w barze z kebabem, poseł PiS napisał na Twitterze, że oznacza to "wojnę przeciwko psom z islamskiego terroryzmu".

– Nie będę komentowała słów posła Tarczyńskiego. Robimy wszystko, aby ŚDM były bezpieczne dla pielgrzymów i Polaków - ucięła temat Mazurek pytana o wpis.

Do incydentu doszło w centrum Reutlingen w okolicach centralnego dworca autobusowego. Napastnik pokłócił się z kobietą - według dziennika "Bild" - pracownicą lokalu serwującego kebab i zadał jej kilka śmiertelnych ciosów maczetą. Tabloid sugerował, że ofiara była w ciąży. Następnie zranił jeszcze dwie inne osoby: kobietę i mężczyznę.

Policja podała, że napastnikiem był znany policji uchodźca syryjski. Rzecznik policji w tym mieście ujawnił też, że wystąpił on w Niemczech o azyl. W przeszłości mężczyzna miał być zamieszany w incydenty, w których inni ludzie odnieśli obrażenia.

"Bild", który jako pierwszy poinformował o zajściu, napisał, że kiedy doszło do napaści ludzie zaczęli uciekać w panice. Cytował też naocznego świadka, który powiedział, że "sprawca był całkiem oszalały" i że "nawet gonił z maczetą policyjny radiowóz".