Czarnek zapewnił, że jeśli zajdzie taka potrzeba, akcja testowania nauczycieli będzie powtarzana.

Do tej chwili testom poddało się 80 tysięcy nauczycieli i pracowników administracji w oświacie. 60 tys. poznało już wyniki - koronawirusa wykryto u 1200 osób. Pozostałych 20 tys. nauczycieli czeka na wynik.

Minister stwierdził, że wytyczne dla szkól, do których wracają uczniowie, nie są obowiązującym prawem - to elastyczne zalecenia, które szkoła dopasuje do swoich możliwości.

- Różne są szkoły, różnej wielkości. W niektórych szkołach możliwe będzie, żeby klasy były na oddzielnych piętrach, żeby wchodziły oddzielnymi wejściami, w niektórych nie będzie to możliwe, bo budynki są parterowe - mówił. Podkreślił, że dla wszystkich obowiązujące są podstawowe zasady: maseczki, dystans i dezynfekcja.

- Nie ma w Polsce żadnych miejsc, w których dyrektorzy nie byliby przygotowani wraz ze swoimi szkołami do tego, żeby wytyczne i zalecenia, które opracowaliśmy maksymalnie wykorzystywać - zapewnił Czarnek, dodając, że szkoły są przygotowane na "piątkę z plusem".

Czarnek zapowiedział, że codziennie do godz. 13 do Ministerstwa Edukacji będą spływać raporty o sytuacji w poszczególnych szkołach i  szczegóły dotyczące frekwencji. Na tej podstawie będą podejmowane "odpowiednie działania".

Pytany o powrót do nauczania tradycyjnego uczniów starszych klas, stwierdził, że będą oni wracać do szkół wraz ze spadkiem zakażeń i zgonów, na początku n zasadach nauczania hybrydowego.

Mówiąc o szczepieniach dla nauczycieli, którzy jednak nie znaleźli się w pierwszej grupie upoważnionych do przyjęcia szczepionki, Czarnek zapewnił, że ta grupa zawodowa zostanie zaszczepiona "najszybciej jak to możliwe", przy czym ma nadzieję, że stanie się to wcześniej niż w drugim kwartale 2021.