Baszar Asad jest bliski przejęcia kontroli nad północnosyryjską metropolią Aleppo. Podległe mu oddziały wspierane z powietrza przez Rosjan kończą rozprawę z rebeliantami we wschodniej części miasta. W czasie oblężenia dokonywali zbrodni wojennych, bombardując szpitale, szkoły.
Mniej się mówi o walczących po stronie syryjskiego dyktatora, także w Aleppo, Irańczykach, przede wszystkim z ekspedycyjnego korpusu Gwardii Rewolucyjnej. A jest ich w Syrii więcej niż Rosjan. O skali zaangażowania świadczy to, ilu irańskich wojskowych zginęło. Ponad tysiąc – podał niedawno szef irańskiej Fundacji na rzecz Męczenników (Rosjan zginęło 23). Dla Islamskiej Republiki zabici w Syrii irańscy żołnierze są bowiem męczennikami walczącymi w imię szyickiej wiary. Baszar Asad to alawita, którego uważają za bliskiego sobie religijnie. Wśród zabitych jest aż trzech irańskich generałów (najwyższy rangą zabity Rosjanin to pułkownik).