Informację tę podał na Twitterze korespondent "Financial Times" w Brukseli, Duncan Robinson.
Deklaracja padła podczas nieformalnego szczytu UE na Malcie. Tusk oświadczył, że po rozmowach z liderami wielu krajów wyraził gotowość do dalszej pracy na tym stanowisku. Konsultacje w tej sprawie będzie prowadziła Malta, która obecnie przewodzi UE.
Wciąż nie wiadomo, jakie są szanse Tuska na reelekcję. Wiadomo natomiast od dawna, że polski polityk będzie miał poparcie Niemiec. Kanclerz Angela Merkel, która 7 lutego przyjedzie z wizytą do Polski, przywiezie ze sobą "silne pop[arcie" dla polskiego kandydata.
Jak mówił jeden z niemieckich polityków, "Niemcy już pracują" nad tym, aby Tusk został ponownie wybrany na szefa RE. - Merkel nie położy głowy Tuska na tacy i nie poda Kaczyńskiemu jak ofiary - mówił polityk.
Jak dotąd, rząd Beaty Szydło jest niechętny poparciu kandydatury Tuska, a jak podkreślają agencje, w tym m.in. Reuters, polski rząd jest jedynym, który wprost sprzeciwia się tej kandydaturze. Jednym z argumentów przeciwko byłemu premierowi, który ostatnio podnosiła Beata Szydło, jest niechęć Tuska do reformowania Unii Europejskiej.