Chinom udało się w dużej mierze opanować epidemię koronawirusa. Obecnie władze próbują wypromować narrację mówiącą o heroizmie i sukcesie w walce z Covid-19.

Coroczny raport w sprawie pracy zagranicznych dziennikarzy w czasie pandemii opublikował Klub Korespondentów Zagranicznych w Chinach (FCCC). Wynika z niego, że "chińska maszyna propagandowa walczyła o przejęcie kontroli wokół katastrofy zdrowia publicznego".

"Chiny wykorzystały pandemię jako jeszcze jeden sposób na kontrolowanie dziennikarzy" - stwierdzono.

Z przeprowadzonej wśród dziennikarzy ankiety wynika, że 42 proc. reporterów zostało zmuszonych do opuszczenia obszaru lub odmówiono im dostępu ze względów zdrowotnych i bezpieczeństwa. 

Dziennikarze byli proszeni o przestrzeganie środków, które nie były wymagane od innych osób, a wprowadzenie punktów kontrolnych i aplikacji do śledzenia kontaktów stworzyło "dodatkowe możliwości dla chińskich władz do zbierania danych i inwigilowania zagranicznych dziennikarzy i ich źródeł".

Źródła takie jak personel medyczny w mieście Wuhan - gdzie rozpoczęła się epidemia - były przesłuchiwane przez władze lub ostrzegane przed udzielaniem wywiadów.

Trzeci rok z rzędu żaden z dziennikarzy nie ocenił, by warunki pracy uległy poprawie.