- Potwierdziliśmy sobie, że jesteśmy bardzo blisko zamknięcia wszystkich naszych wspólnych uzgodnień, z dużą szansą na zamknięcie KPO zgodnie z naszymi planami - mówił premier.

- Największą część naszego spotkania poświęciliśmy polityce klimatycznej - dodał.

- Podkreślam przy takiej okazji bardzo często, że Polska wydaje kilkadziesiąt miliardów złotych rocznie, dwa razy więcej niż otrzymujemy netto z UE, wydajemy na ropę i gaz z Rosji i krajów arabskich - mówił szef rządu w kontekście niezbędnej transformacji energetycznej kraju. W związku z tym zielona energetyka, zastąpienie tych źródeł - zresztą ostatnio także i węgiel kupujemy z Rosji coraz częściej, to odpowiedź na dłuższą chwilę - dla mnie walka o zmiany w polskiej energetyce jest dla mnie walką o polską suwerenność - mówił szef rządu.

- Jeżeli będziemy korzystali z tej słomy która tutaj jest, z odnawialnych źródeł energii, stabilizowali je energią wodorową, gazową - to mamy dwa w jednym: niskie ceny energii i czystą energetykę. I jeszcze zwiększoną suwerenność - dodał podkreślając, że "to zajęło mu większą część rozmowy" z von der Leyen.

- A później ja sam poruszyłem temat jak można zamknąć artykuł 7, który niepotrzebnie psuje atmosferę między Polską a KE. Uważam, że nie tylko Polska nie ma żadnych problemów z praworządnością, wręcz pani przewodnicząca potwierdziła, że jesteśmy jednym z tych krajów, które do uczciwego wydawania środków unijnych przykładają ogromną wagę - mówił Morawiecki.

- Temat wywołany przeze mnie z intencją zamknięcia (kwestii - red.) tej brzęczącej osy w pokoju, która niepotrzebnie wleciała przez okno i trzeba jej pozwolić wylecieć - podsumował premier.