W zeszłym roku Colin Kaepernick odmówił stania podczas hymnu, protestując w ten sposób przeciwko niesprawiedliwości rasowej i brutalności policji. Od tamtego zdarzenia coraz więcej graczy demonstruje w podobny sposób - podczas odgrywania hymnu Stanów Zjednoczonych klękają na jedno kolano bądź podnoszą pięść.

Dowiedz się więcej » USA: Coraz więcej klęczących z Colinem Kaepernickiem

W piątek Donald Trump w czasie wiecu Republikanów w Alabamie stwierdził, że takie zachowania świadczą o "braku szacunku dla naszego dziedzictwa".

- Nie chcielibyście zobaczyć jednego z właścicieli klubów NFL, kiedy ktoś znieważa naszą flagę, mówiącego "Zabierz tego sukinsyna z boiska, jest zwolniony, jest zwolniony! - mówił Trump.

- Jakiś właściciel tak zrobi. Powie on: "Ten facet, który znieważa naszą flagę, jest wyrzucony". I ten właściciel - on jeszcze tego nie wie - będzie najpopularniejszą osobą w tym kraju - dodał. Zachęcał także kibiców, by w przypadku, gdy widzą zawodnika protestującego w czasie grania hymnu, wychodzili ze stadionów.

Kilku zawodników z NFL zareagowało na te słowa w mediach społecznościowych. Eric Ebron z Detroit Lions zapytał: "Czy ktokolwiek mówi Trumpowi, żeby zajmował się polityką, tak jak mówi się nam, byśmy zajmowali się tylko sportem?".

29-letni Colin Kaepernick rozwiązał przed sezonem kontrakt z San Francisco 49ers i pozostaje wolnym zawodnikiem. Przyznał, że swoje protesty rozpoczął, by zainicjować ogólnokrajową debatę nt. niesprawiedliwości rasowej i brutalności policji wobec osób o ciemnym kolorze skóry.

Przeczytaj w Plus Minus » Amerykańscy sportowcy protestują przeciwko rasizmowi