W czwartek w związku z koronawiruem rząd Mateusza Morawieckiego ogłosił wprowadzenie kolejnych ograniczeń praw obywatelskich i swobody prowadzenia działalności gospodarczej.

Od 27 marca do 9 kwietnia zamknięte będą żłobki i przedszkola (z wyjątkami), wielkopowierzchniowe detaliczne sklepy budowlane i meblowe, salony fryzjerskie i kosmetyczne oraz obiekty sportowe (nie dla zawodowców). W covidowym rozporządzeniu jest też zapis o zakazie udziału w zgromadzeniach. Zgodnie z konstytucją, ograniczenie wolności uczestniczenia w zgromadzeniach może określać ustawa.

Dowiedz się więcej: Koronawirus w Polsce. Jakie nowe obostrzenia wprowadza rząd?

- Musimy bezwzględnie przestrzegać obowiązku noszenia maseczek. Musimy bezwzględnie przestrzegać zasady zachowania dystansu społecznego. M.in. z tego względu rząd musiał ograniczyć działalność niektórych podmiotów, gdzie realizacja zasady przestrzegania dystansu społecznego jest trudna, trudno ją zrealizować w praktyce. Robimy to w głębokim interesie publicznym - oświadczył w piątek minister spraw wewnętrznych Mariusz Kamiński.

- Działania służb państwowych wobec osób, które wyłamują się z solidarności społecznej, którym brakuje wyobraźni i odpowiedzialności za innych będą bardzo stanowcze - zadeklarował.

Komendant Główny Policji gen. insp. Jarosław Szymczyk ocenił, że policja odgrywa ogromną rolę "w procesie walki z pandemią". - W tej chwili wszyscy policjanci kierowani do służby na ulice polskich miast, wsi, osiedli, jako jeden z absolutnych priorytetów mają stawiane zadania kontroli przestrzegania wprowadzonych obostrzeń - oświadczył.

- Niech przykładem na to będzie to, że systematycznie, każdego dnia, zwiększamy liczbę policjantów kierowanych do służby na naszych ulicach, którzy te zadania otrzymują do realizacji - dodał.

Szymczyk przekazał, że codziennie ponad 20 tys. policjantów będzie "w sposób absolutnie priorytetowy" traktować przestrzeganie obowiązujących obostrzeń.

Komendant Główny Policji przedstawił liczby "dotyczące obowiązku noszenia maseczek". Poinformował, że w ostatnich miesiącach dziennie policjanci "rozliczali" średnio 2,5 tys. osób "za brak maseczek czy, wcześniej, obowiązku zasłaniania ust i nosa". Jarosław Szymczyk podał, że minionej doby było blisko 9 tys. takich przypadków, a poprzedniej - 6 tys.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Ogłoszenie wyników konkursu już 28 września

Dowiedz się więcej

Czytaj także:
Koronawirus. Kiedy luzowanie obostrzeń? Stanowisko ministra zdrowia

- To pokazuje, że policjanci w sposób odpowiedzialny podchodzą do realizacji tych obowiązków. Chcę zapowiedzieć, że (kontrolowanie - red.) przestrzegania tych obostrzeń w najbliższych dniach i tygodniach będzie jednym z priorytetów każdej służby, każdego funkcjonariusza polskiej policji - oświadczył.

- Absolutna większość naszych obywateli stosuje się do tych obostrzeń. Ale niestety ciągle napotykamy na tych, którzy tych obostrzeń nie przestrzegają i to często w sposób niezwykle lekceważący - i tam będzie represja z naszej strony i to zdecydowana, i będziemy sięgać po wszelkie dostępne prawem środki, aby takie osoby rozliczać, bo tylko w ten sposób możemy wesprzeć tych, którzy dzisiaj są w tragicznej sytuacji, jeśli chodzi o stan zdrowia i tych, którzy są tak obciążeni pracą, mówię tutaj o służbach medycznych w naszym kraju - mówił Komendant Głównej Policji.

Czytaj także:
Lockdown. Konfederacja chce wnikliwej kontroli NIK u premiera i ministra zdrowia

- Wierzę głęboko w to, że jako społeczeństwo jesteśmy w stanie się zmobilizować i tych obostrzeń wszystkich przestrzegać. Wierzę w to, że policjanci nie będą musieli sięgać po środki represyjne, ale tam, gdzie to lekceważenie będzie, tam pojawi się represja z naszej strony - zapowiedział Szymczyk.