Węgierski rząd umożliwia dostęp do szpitali i punktów szczepień jedynie mediom państwowym. Zaprzecza jednak jakoby ograniczał mediom niezależnym możliwość opisywania sytuacji systemu ochrony zdrowia w czasie epidemii COVID-19.

Tymczasem niezależne media twierdzą, że nie wolno im rozmawiać z lekarzami. Ci, przy próbach kontaktu, mają odsyłać dziennikarzy do resortu zdrowia.

"Lekarzom i pielęgniarkom nie wolno rozmawiać z mediami, dziennikarzy nie wpuszcza się do szpitali, nie wiemy co się tam dzieje" - czytamy w liście pod którym podpisali się przedstawiciele 28 niezależnych gazet, stron internetowych i innych mediów.

Węgry mają w ostatnich tygodniach największą na świecie liczbę zgonów chorych na COVID-19 per capita, a system ochrony zdrowia poddany jest ogromnej presji ze względu na trzecią falę epidemii koronawirusa.

Dziennikarze proszą Orbana, aby pomógł im wejść do szpitali i punktów szczepień, rozmawiać z pracownikami ochrony zdrowia i dostarczać informacje na temat sytuacji epidemicznej na bieżąco, a nie tylko na codziennych briefingach.

Rada Europy we wtorek alarmowała, że węgierskie media mają coraz więcej problemów jeśli chodzi o relacjonowanie pandemii.

Orban jest przez swoich krytyków w kraju i poza jego granicami oskarżany o tłumienie wolności mediów - media ogólnokrajowe zostały już na Węgrzech, de facto, podporządkowane rządowi.