Lockdown w stanie Wiktoria wprowadzono wkrótce po wykryciu pierwszego w trakcie obecnej fali epidemii zakażenia koronawirusem, ale mimo to w stanie obserwowany jest wzrost liczby zakażeń. Obecnie Australia mierzy się z największą od początku epidemii w tym kraju falą zakażeń, która jest napędzana transmisją wariantu Delta koronawirusa (B.1.617.2, wariant wykryty po raz pierwszy w Indiach).

Premier stanu Wiktoria, Daniel Andrews zasygnalizował już, że lockdown na terenie stanu zostanie przedłużony. Zapowiedział jednocześnie, że obostrzenia będą łagodzone, jeśli liczba zakażeń będzie niska, a odsetek zaszczepionych na COVID-19 będzie rósł.

Tymczasem w Nowej Południowej Walii, której stolicą jest Sydney, w ciągu doby wykryto 1 116 zakażeń koronawirusem, o 48 mniej niż dobę wcześniej.

Sydney jest objęte lockdownem od 26 czerwca. Lockdown potrwa w tym mieście co najmniej do końca września.

Premier Nowej Południowej Walii, Gladys Berejiklian zapowiedziała, że stan może szybciej niż dotychczas sądzono wyszczepić 70 proc. populacji - ma to nastąpić do połowy października a nie, jak dotychczas podawano, do końca października.

- Jeśli prowadzicie przedsiębiorstwo, zacznijcie odkurzać wasze procedury bezpieczeństwa. Upewnijcie się, że wasi pracownicy się zaszczepią, abyśmy mogli wrócić do życia, po osiągnięciu poziomu 70 proc. w pełni zaszczepionych - mówiła Berejiklian w czasie spotkania z dziennikarzami.

Jak dotąd w stanie w pełni zaszczepionych jest 37 proc. mieszkańców.

W Australii wykryto jak dotąd ok. 55 tysięcy zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 i 1 012 zgonów zakażonych.

Obecnie połowa z ok. 25 mln mieszkańców kraju mieszka na terenach objętych lockdownem.

Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ