Ciągły wzrost liczby zakażeń w Nowej Południowej Walii, mimo obowiązujących na terenie stanu lockdownów, w tym trwającego od 26 czerwca lockdownu w stolicy stanu, Sydney, wywiera coraz większą presję na system ochrony zdrowia w tym stanie.

Za wzrostem liczby zakażeń w Australii stoi wariant Delta koronawirusa (B.1.617.2, wariant wykryty po raz pierwszy w Indiach).

W Nowej Południowej Walii w szpitalach na oddziałach intensywnej terapii przebywa obecnie 113 chorych na COVID-19. 98 z nich to osoby niezaszczepione.

- To wskazuje, że szczepienie jest kluczem (do wyjścia z kryzysu - red.). Musimy zwiększyć liczbę zaszczepionych - mówi naczelna lekarz stanu, Kerry Chant.

Niemal połowa z 25 mln mieszkańców Australii mieszka w częściach kraju, w których obowiązują różnego rodzaju obostrzenia. Lockdownem oprócz Sydney objęte jest też Melbourne, drugie największe miasto kraju.

Jak dotąd w Australii w pełni zaszczepionych jest 31 proc. osób. 54 proc. mieszkańców kraju otrzymało co najmniej jedną dawkę szczepionki.

Szefowa rządu Nowej Południowej Walii, Gladys Berejiklian przyznaje, że "część szpitali w stanie" znajduje się pod dużą presją ponieważ "80 proc. zakażeń wykrywanych jest w jednym regionie (w Sydney i jego sąsiedztwie).

W stanie Wiktoria wykryto w ciągu doby 45 nowych zakażeń koronawirusem.

W Australii, od początku epidemii, wykryto ok. 46,6 tys. zakażeń. Zmarło 986 chorych na COVID-19. W związku z obecną falą zakażeń zmarło w Australii 76 zakażonych.

Autopromocja
Historia Uważam Rze

Odkrywaj karty historii i pogłębiaj swoją wiedzę od starożytności po nowoczesność

ZAMÓW