Litwa Polska i Łotwa odnotowały wzrost liczby migrantów, wielu z Iraku i Afganistanu, próbujących przekroczyć ich granice z Białorusią.

Prezydent Aleksander Łukaszenko powiedział, że nie będzie dłużej zatrzymywał migrantów po tym, jak UE nałożyła sankcje w związku z kontrowersyjnymi wyborami prezydenckimi w zeszłym roku i późniejszym stłumieniem protestów i aresztowaniami obywateli.

- Musimy wysłać bardzo wyraźny sygnał nie tylko Białorusi, ale każdemu dyktatorowi, który użyłby takiego instrumentu przeciwko Unii Europejskiej lub któremuś z jej członków, że nie tylko ponosi porażkę, ale również otrzymuje uderzenie zwrotne - powiedział Landsbergis na konferencji prasowej w przygranicznym mieście Medininkai. - Sankcje są jedną z takich odpowiedzi - dodał.

Szef MSZ Litwy poinformował, że jego rząd przedstawił UE listę białoruskich obywateli i firm, które uważa za odpowiedzialne za zwiększony napływ migrantów.

Austriacki minister spraw zagranicznych Alexander Schallenberg zgodził się, mówiąc na tej samej konferencji prasowej: "Osoby odpowiedzialne muszą spotkać się z surowymi sankcjami".

Litewski rząd ogłosił w poniedziałek, że do września 2022 roku zakończy budowę 508 km ogrodzenia na granicy z Białorusią, którego koszt wyniesie do 152 mln euro.

Podobne ogrodzenia staną również w Polsce i na Łotwie.

UE uważa, że białoruski przywódca prowadzi "wojnę hybrydową" z migrantami, by wywrzeć presję na wspólnotę.