Jak podaje irańska państwowa agencja prasowa IRNA, decyzja Teheranu wynika z „wygórowanych żądań Waszyngtonu, nierealistycznych oczekiwań, ciągłych zmian stanowiska, powtarzających się sprzeczności oraz trwającej blokady morskiej”.
Czytaj więcej
W poniedziałek wieczorem do stolicy Pakistanu na kolejną turę negocjacji z Iranem dotrze delegacja Stanów Zjednoczonych – wynika ze słów Donalda Tr...
W negocjacjach USA-Iran w Pakistanie miał wziąć udział J.D. Vance.
„Moi przedstawiciele udają się do Islamabadu w Pakistanie – jutro wieczorem będą na miejscu w celu przeprowadzenia negocjacji” – napisał wcześniej Donald Trump w mediach społecznościowych. Dziennik „New York Post”, z którym rozmawiał amerykański przywódca, podawał, że rozmowy mają odbyć się we wtorek.
Biały Dom przekazał także w niedzielę – mimo wcześniejszych słów Trumpa o tym, że wiceprezydent USA nie poleci do Pakistanu – że w negocjacjach weźmie udział J.D. Vance. Delegację mieli tworzyć też Steve Witkoff – specjalny wysłannik ds. misji pokojowych – oraz zięć Trumpa Jared Kushner. Prezydent USA powiedział wcześniej, że Vance nie poleci do Islamabadu „ze względów bezpieczeństwa” – stwierdził bowiem, że Secret Service nie może zapewnić politykowi bezpieczeństwa z 24-godzinnym wyprzedzeniem. Urzędnik Białego Domu przekazał jednak ostatecznie, że „sytuacja się zmieniła”.
Irańskie media państwowe informowały wcześniej w niedzielę, że Teheran nie podjął jeszcze decyzji o wysłaniu delegacji na negocjacje z USA do Pakistanu. Zaznaczano, że wciąż trwa amerykańska blokada irańskich portów. Portal CNN podawał zaś, że irańska delegacja ma przybyć do Pakistanu we wtorek.
W skład irańskiej delegacji – według doniesień medialnych – mieli wejść szef MSZ Abbas Aragczi oraz przewodniczący parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf.
Donald Trump groził Teheranowi. „USA zniszczą każdą elektrownię i każdy most w Iranie”
W niedzielę Trump odniósł się do kwestii blokady cieśniny Ormuz. W należącym do siebie serwisie społecznościowym Truth Social podkreślił, że w sobotę Iran zdecydował się otworzyć w niej ogień, co – jak podkreślił – stanowiło „całkowite naruszenie” porozumienia o zawieszeniu broni, zawartego między USA a Iranem. „Wiele z nich (pocisków – red.) było wymierzonych w stronę francuskiego statku oraz frachtowca z Wielkiej Brytanii. To nie było zbyt uprzejme, prawda?” – wskazał.
Amerykański przywódca ocenił też, iż jest dziwne, że Teheran zdecydował się na zamknięcie cieśniny Ormuz, gdyż – jak argumentował – szlak ten został już zamknięty w wyniku amerykańskiej blokady. „Pomagają nam, nie wiedząc o tym, i to oni tracą na zamkniętej przeprawie, 500 mln dol. dziennie! Stany Zjednoczone nic nie tracą. Co więcej, wiele statków zmierza w tej chwili do USA – do Teksasu, Luizjany i Alaski – aby napełnić się (ropą – red.), i to dzięki uprzejmości Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, który jak zawsze chce uchodzić za »twardziela«!” – zaznaczył.
Trump zapewnił też, że USA oferują Iranowi „bardzo uczciwe i rozsądne” porozumienie. „Mam nadzieję, że Iran je przyjmie, ponieważ jeśli tego nie zrobi, Stany Zjednoczone zniszczą każdą elektrownię i każdy most w Iranie. Koniec z pobłażliwością!” – wskazał Trump, powtarzając swe niedawne groźby pod adresem Teheranu. Dodał, że jeśli Iran nie przyjmie porozumienia, będzie dla niego zaszczytem uczynienie tego, „co uczynić należy i co poprzedni prezydenci powinni byli zrobić Iranowi w ciągu ostatnich 47 lat”. „Czas położyć kres irańskiej machinie śmierci!” – zakończył prezydent USA.
Czytaj więcej
Agencja Associated Press podała, powołując się na źródło dyplomatyczne, że Chiny wstępnie zaoferowały możliwość przyjęcia od Iranu wysoko wzbogacon...
Pierwsza runda rozmów USA-Iran bez osiągnięcia porozumienia
Rozmowy w Islamabadzie w nadchodzącym tygodniu miały być już drugą rundą negocjacji pokojowych. W ubiegły weekend w stolicy Pakistanu odbyły się pierwsze w historii bezpośrednie rozmowy na wysokim szczeblu między przedstawicielami Waszyngtonu a Islamskiej Republiki Iranu. Zakończyły się one jednak bez osiągnięcia porozumienia.
Stany Zjednoczone podczas pierwszej rundy negocjacji w Pakistanie reprezentowali m.in. wiceprezydent J.D. Vance, specjalny wysłannik ds. Bliskiego Wschodu Steve Witkoff i zięć Donalda Trumpa Jared Kushner. Ze strony Iranu przybyli zaś m.in. minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi, przewodniczący irańskiego parlamentu Mohamed Bagher Ghalibaf oraz posiadający doświadczenie w negocjacjach z USA dyplomata Ali Bagheri Kani. Media podawały, że łącznie delegacja Iranu liczyła ok. 70 osób, natomiast USA – ok. 300.
Cieśnina Ormuz
W połowie ubiegłego tygodnia USA i Iran uzgodniły dwutygodniowe zawieszenie broni, w czasie którego cieśnina Ormuz miała być otwarta dla ruchu statków. Wygasa ono w środę. Choć rozejm w dużej mierze utrzymał się, to napięcia między krajami w ostatnich dniach wzrosły po tym, jak Teheran wycofał się ze swojej decyzji o ponownym otwarciu szlaku wodnego, twierdząc, że blokada irańskich portów przez Stany Zjednoczone stanowi naruszenie zawieszenia broni.
USA i Izrael rozpoczęły atak na Iran 28 lutego. W odpowiedzi Teheran wprowadził blokadę cieśniny Ormuz – szlaku morskiego, którym przed wojną transportowano ok. 20 proc. światowej ropy. W rezultacie doszło do gwałtownego wzrostu cen ropy, a co za tym idzie – paliw.