List ministra zdrowia został opublikowany na stronach internetowych rządu.

W piśmie Adam Niedzielski oświadczył, że pisze, by przedstawić "pełną informację na temat prowadzonych w Polsce szczepień przeciw COVID-19". "Szczególnie kieruję ten list do tych, którzy z różnych względów obawiają się szczepień i odbierają sprzeczne, czasem wykluczające się, doniesienia medialne, czy też opinie kierowane przez różne środowiska i organizacje" - dodał.

Czytaj także:
Zabraknie karetek? Ratownicy z Gorzowa złożyli wypowiedzenia

Minister ocenił, że szczepienia są jednym z najbardziej skutecznych i efektywnych działań profilaktycznych, "stanowiący najsilniejszy oręż w zapobieganiu oraz zwalczaniu chorób zakaźnych na świecie". Stwierdził, że wszystkie szczepionki przeciw COVID-19 dostępne w krajach Unii Europejskiej przeszły procedurę dopuszczenia do obrotu decyzją Komisji Europejskiej po wcześniejszej naukowej ocenie Europejskiej Agencji Leków.

"Tym samym, co należy stanowczo podkreślić, stosowanie szczepionek nie jest żadnym eksperymentem medycznym. Wszystkie szczepionki to produkty lecznicze zarejestrowane z wskazaniami stosowania w celu zapobiegania chorobie COVID-19 wywołanej przez wirusa SARS-CoV-2. Bezpieczeństwo ich stosowania, skuteczność i jakość zostały pozytywnie ocenione przez Europejską Agencję Leków, w której zasiada również przedstawiciel Polski" - napisał Niedzielski.

Minister zdrowia zaznaczył, że szczepionki przeciw COVID-19 są opracowywane "zgodnie z tymi samymi wymogami dotyczącymi jakości, bezpieczeństwa i skuteczności, jak inne produkty lecznicze".

"Wszystkie badania wykonano w oparciu o najwyższe standardy bezpieczeństwa, podobnie jak to się dzieje w przypadku innych szczepionek. Nie pominięto żadnego wymaganego etapu badań ani kontroli. Wszystkie badania laboratoryjne, zarówno niekliniczne na zwierzętach, jak i kliniczne na ludziach zostały przeprowadzone zgodnie z najbardziej rygorystycznymi zasadami, standardami i kryteriami etycznymi" - czytamy w liście.

Czytaj także:
Za brak maseczki mężczyzna skazany na sześć tygodni więzienia

Szef resortu zdrowia przekazał, że w Polsce osobom niepełnoletnim od 12. roku życia można podawać szczepionki mRNA firm Pfizer/BioNTech (Comirnaty) i Moderna (Spikevax).

Adam Niedzielski napisał, że dopuszczenie do stosowania szczepionki Pfizer grupie wiekowej 12-15 lat nastąpiło w oparciu o dane zebrane do 13 marca 2021 r., na próbie 2 260 nastolatków, z których 1 131 podano preparat, a 1 129 - placebo.

"Z kolei skuteczność i bezpieczeństwo szczepionki Spikevax w grupie młodzieży potwierdzono w badaniu klinicznym z udziałem 3732 dzieci w wieku od 12 do 17 lat. W badaniu brało udział 2773 uczestników od ukończenia 12. roku życia do ukończenia 16. roku życia i 959 uczestników od 17. roku życia do ukończenia 18. roku życia" - napisał minister.

Dodał, że w przypadku szczepionki firmy Pfizer najczęściej występującymi działaniami niepożądanymi u młodzieży w wieku od 12 do 15 lat były: "ból w miejscu wstrzyknięcia (>90 proc.), zmęczenie i ból głowy (> 70 proc.), ból mięśni i dreszcze (> 40 proc.), ból stawów i gorączka (> 20proc.).

W przypadku szczepionki Moderny "najczęstsze działania niepożądane u dzieci w wieku od 12 do 17 lat są podobne do tych u osób w wieku 18 lat i starszych. Obejmują one ból i obrzęk w miejscu wstrzyknięcia, zmęczenie, ból głowy, ból mięśni i stawów, powiększenie węzłów chłonnych, dreszcze, nudności, wymioty i gorączkę. Większość tych działań niepożądanych miała nasilenie od łagodnego do umiarkowanego i zwykle przemijała w ciągu kilku dni od otrzymania szczepionki" - napisał Adam Niedzielski.