Abbott ogłosił w poniedziałek, że stanowy Departament Ochrony Zdrowia (DSHS) pracuje nad sprowadzeniem do Teksasu lekarzy i pielęgniarek spoza stanu. Mieliby oni pomóc szpitalom w Teksasie uporać się z rosnącą liczbą zakażeń spowodowaną m.in. szerzeniem się w USA wariantu Delta koronawirusa (wariant B.1.617.2, wariant wykryty po raz pierwszy w Indiach).

Abbott wysłał też list do Teksańskiego Stowarzyszenia Szpitali wzywając placówki ochrony zdrowia do dobrowolnego przekładania planowanych operacji i zabiegów, aby zwiększyć liczbę łóżek dla chorych na COVID-19.

Gubernator zaznaczył przy tym, że operacje mogą być przekładane tylko w sytuacji, gdy nie zagraża to życiu i zdrowiu pacjentów.

W ciągu miesiąca dobowa liczba zakażeń w Teksasie wzrosła ponad 20-krotnie.

Do 15 sierpnia w szpitalach w Teksasie może znajdować się ok. 15 tysięcy chorych na COVID-19 - wynika z modelu opracowanego przez badaczy z Uniwersytetu Teksasu. Na początku lipca liczba ta wynosiła niewiele ponad tysiąc.

Gubernator Abbott zaapelował do mieszkańców stanu, aby ci szczepili się przeciw COVID-19.

- Szczepionki przeciw COVID-19 są bezpieczne i skuteczne, to najlepsza ochrona przed wirusem - oświadczył.

Tymczasem w szpitalach w pięciu hrabstwach otaczających Austin zaczyna brakować miejsc na oddziałach intensywnej terapii - z 200 dostępnych na nich łóżek zajętych jest 184.

Wzrost liczby zakażeń koronawirusem sprawił, że władze Okręgu Szkolnego Dallas zapowiedziały, iż nie będą przestrzegać rozporządzenia gubernatora zakazującego instytucjom stanowym wprowadzania obowiązku noszenia masek i będą wymagać, by każda osoba uczęszczająca do szkoły i pracująca w niej nosiła maskę.

Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ

Stowarzyszenie Nauczycieli Stanu Teksas zaapelowało do Abbotta, by ten wycofał się z tego rozporządzenia.