Program szczepień na COVID-19 w Bhutanie - królestwie położonym pomiędzy Indiami a Chinami - ruszył 27 marca, a 12 kwietnia już niemal został zakończony - zauważa AP.

Bhutan nie osiągnął jednak jeszcze progu niezbędnego - zdaniem ekspertów ds. ochrony zdrowia - do osiągnięcia odporności stadnej ponieważ - biorąc pod uwagę wszystkich mieszkańców kraju (ok. 800 tysięcy), również niepełnoletnich, zaszczepiono jak dotąd 62 proc. osób (odporność stadną osiąga się na poziomie 70-80 proc. zaszczepionych).

Bhutan jest obecnie drugim krajem na świecie z największym odsetkiem osób zaszczepionych na COVID-19 (pierwsze miejsce w tym zestawieniu zajmują Seszele, które wyszczepiły 66 proc. populacji).

Królestwo otrzymało pierwszą partię 150 tys. szczepionek AstraZeneca od Indii już w styczniu, ale szczepienia rozpoczęto w marcu, aby zbiegły się one z "szczęśliwymi" datami w astrologii buddyjskiej.

Pierwszą dawkę szczepionki otrzymała 30-letnia kobieta urodzona w Roku Małpy - przy akompaniamencie śpiewów buddyjskich mnichów.

W Bhutanie wykryto jak dotąd 910 zakażeń koronawirusem. Zmarła 1 osoba chora na COVID-19.

Każdy przybywający do Bhutanu spoza jego granic musi poddawać się obowiązkowej, 21-dniowej kwarantannie.