Teraz startuje w styczniowych wyborach prezydenckich i zapowiada, że je wygra.

Karierę biznesową Tymoszenko zaczynała pod koniec lat 80. Wraz z mężem Ołeksandrem otworzyła wypożyczalnię kaset wideo.

W 1991 r. oboje tworzą firmę Korporacja Ukraińska Benzyna, która kilka lat później przekształca się w koncern Zjednoczone Systemy Energetyczne. Roczne obrony firmy, pośredniczącej w sprzedaży rosyjskiego gazu na Ukrainie sięgały 10 mld dolarów. Tymoszenko nie osiągnęłaby takiego sukcesu bez wsparcia ówczesnego premiera i krajana Pawła Łazarenki, który odsiaduje wyrok w USA za pranie pieniędzy. Po jego aresztowaniu Tymoszenko wystąpiła z partii Łazarenki Hromada, tworząc nacjonalistyczno-demokratyczne ugrupowanie Batkiwszczyna.

Karierę polityczną Tymoszenko zaczęła w 1996 roku. Uzyskała mandat deputowanej do Rady Najwyższej. Przed wyborami prezydenckimi w 1999 roku nieoczekiwanie poparła politycznego przeciwnika Leonida Kuczmę. Były przywódca odwdzięczył się jej stanowiskiem wicepremiera ds. paliw i energetyki w rządzie Wiktora Juszczenki. Dobrą passę „żelaznej Julii” przerwał spór z oligarchami na rynku energetycznym w otoczeniu Kuczmy. W styczniu 2001 r. została zdymisjonowana, w lutym aresztowana pod zarzutem korupcji. Po wyjściu na wolność Tymoszenko przeszła do opozycji, a w wyborach prezydenckich w 2004 r. poparła kandydaturę Wiktora Juszczenki. Walczyła o jego pozycję także podczas pomarańczowej rewolucji. Według niektórych ekspertów w Kijowie, bez „żelaznej Julii”, Juszczenko nie osiągnąłby takiego sukcesu. W lutym 2005 r. Tymoszenko została premierem. Popadła jednak w konflikt z otoczeniem prezydenta Juszczenki i we wrześniu została zdymisjonowana.

W przedterminowych wyborach parlamentarnych we wrześniu 2007 roku utworzony Blok Julii Tymoszenko zdobył ponad 30 procent głosów. W grudniu po raz drugi została premierem. Rządzi krajem według własnych zasad, które nie akceptuje zarówno prozachodni Juszczenko, jak i prorosyjska opozycja. „Żelazna Julia” mówi, że przyszłość Ukrainy jest w NATO, choć ostatnio dała do zrozumienia, że decyzję w tej sprawie powinien podjąć naród, w drodze referendum. Tymoszenko nie stroni także od współpracy z Rosją. Zdaniem niektórych analityków w Kijowie, Kreml może postawić na jej kandydaturę w wyborach w zamian za korzystne kontrakty na dostawy gazu.