Reklama
Rozwiń
Reklama

Natascha nie musiała cierpieć

Rząd zatuszował informację, że detektywi tuż po uprowadzeniu Nataschy Kampusch wpadli na trop jej porywacza

Aktualizacja: 10.02.2008 19:57 Publikacja: 10.02.2008 19:50

Natascha Kampusch

Natascha Kampusch

Foto: AFP

Natascha Kampusch, najbardziej znana ofiara porwania w historii Austrii, zamierza zaskarżyć rząd do Trybunału w Strasburgu. Opozycja mówi o skandalu na miarę Watergate, a koalicyjna Austriacka Partia Socjaldemokratyczna (SPÖ) domaga się dymisji szefa MSW Günthera Plattera.

Szef Klubu Parlamentarnego SPÖ Josef Cap zapowiedział powołanie w tej sprawie specjalnej komisji parlamentarnej. Zareagowała nawet skrajnie prawicowa Austriacka Partia Wolności (FPÖ). Jej szef Hans Christian Strache otwarcie mówi o „zagrożeniu austriackiej demokracji”.

Wszystko za sprawą policyjnych akt, które ujawnił Peter Pilz, rzecznik opozycyjnej partii Zielonych. Jej szef Alexander van der Belle zdobył tajne dokumenty dowodzące, że austriackie organy ścigania zlekceważyły otrzymane informacje i nie wykorzystały możliwości odnalezienia uprowadzonej. W efekcie spędziła w rękach porywacza osiem lat.

Co więcej, szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Günther Platter dowiedział się o całej sprawie w 2006 roku, ale utajnił te materiały, gdyż mogły być niewygodne dla jego Austriackiej Partii Ludowej (ÖVP). Nadchodziły bowiem jesienne wybory parlamentarne i obawiano się, że afera mogłaby wpłynąć na wyborców.

Z dokumentów wynika, że policja wpadła na trop porywacza dziewczynki Wolfganga Prokopila niemal natychmiast po uprowadzeniu w marcu 1998 roku. Już 14 kwietnia detektywi wiedzieli, że Prokopil mieszka w miejscowości Strasshof koło Gasendorfu, w pobliżu Wiednia. Obserwowano nawet mercedesa, którym uprowadził dziesięcioletnią wówczas dziewczynkę.

Reklama
Reklama

Mimo to przesłuchano go tylko rutynowo i nawet nie przeprowadzano rewizji w jego domu, gdzie uwięził Nataschę. Śledztwo, z niewyjaśnionych przyczyn, zostało wkrótce umorzone. – Straciłam osiem lat w lochu. Moje życie zostało na zawsze naznaczone tragedią – oświadczyła wstrząśnięta Natascha przed kamerami telewizji ORF.

Sprawa uprowadzenia Nataschy Kampusch poruszyła austriacką opinię publiczną. Dziesięcioletnia Natascha została porwana w drodze ze szkoły 2 marca 1998 roku przez 44-letniego elektrotechnika – specjalistę od zabezpieczeń alarmowych. Dziecko było przetrzymywane przez osiem lat w małym pomieszczeniu znajdującym się pod garażem.Skonstruowane było jak bunkier o półmetrowych, betonowych ścianach i powierzchni 3 na 4 metry oraz wysokości 1,6 metra. Natascha zdołała uciec dopiero 23 sierpnia 2006 r. Skorzystała z nadarzającej się okazji – porywacz zapomniał zamknąć otworu w ścianie bunkra. Kiedy Prokopil zorientował się, że policja otoczyła jego dom, popełnił samobójstwo, skacząc pod pociąg na Dworcu Północnym w Wiedniu.

Świat
Islam w Europie, brutalna diagnoza. Europejski laicyzm przegrywa?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1451
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1450
Świat
„Rzecz w tym”: Bad Bunny, MAGA i kryzys Zachodu – pokolenie 30–40-latków buduje własny mit Ameryki
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama