W nocy z soboty na niedzielę chiński inżynier Long Xiaowei został przewieziony z kryjówki talibów do Peszawaru. W niedzielę rano pod eskortą wojska i policji odstawiono go do chińskiej ambasady w Islamabadzie. – Razem z naszym obywatelem dziękujemy pakistańskim władzom za pomoc – oświadczyła ambasada.
Talibowie porwali dwóch chińskich inżynierów konserwujących maszty telekomunikacyjne 29 sierpnia 2008 roku. W połowie października zakładnikom udało się wydostać z rąk ekstremistów. Long Xiaowei został jednak szybko schwytany, bo uciekając skręcił nogę.
Nie wiadomo, czy Pekin zapłacił okup za swojego obywatela. Rzecznik talibów z rejonu doliny Swat, o którą walczą ekstremiści, powiedział, że pakistańskie władze spełniły postawiony im warunek.
– To gest dobrej woli pod adresem rządu, który się zgodził na wprowadzenie prawa koranicznego w części doliny Swat – powiedział rzecznik przedstawiający się jako Muslim Khan.
Talibowie zapowiedzieli również dziesięciodniowe zawieszenie broni, w czasie którego mają być prowadzone rozmowy pokojowe z władzami.