Santorum, który w 2012 roku ubiegał się o nominację prezydencką w prawyborach republikańskich nazwał decyzję o wycofaniu wojsk USA z Syrii, podjętą przez Trumpa, wbrew doradcom, "złym pomysłem".
Zdaniem byłego senatora Trump w ten sposób rozzuchwali Iran i pozwoli Turcji wziąć na cel Kurdów, sojuszników USA w walce z Daesh w Syrii.
Santorum podkreślił, że Trump "po prostu porzucił sojuszników", co jest "straszliwym przykładem polityki zagranicznej".
- Jestem bardzo rozczarowany prezydentem, że zrobił to w taki sposób - dodał Republikanin.
- Musimy wspierać naszych sojuszników, szczególnie tych, którzy walczyli i przelewali krew razem z nami, tak jak Kurdowie w Syrii - podkreślił.
Zdaniem byłego senatora prezydent poniesie polityczne straty w związku ze swoją decyzją dotyczącą Syrii.
Trump w ubiegłą środę ogłosił, że USA wycofają liczący 2 tysiące żołnierzy kontyngent z Syrii z powodu pokonania dżihadystów z Daesh w tym kraju. Taką decyzję Trump miał podjąć po konsultacjach z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem, który planuje rozpoczęcie ofensywy przeciwko Kurdom w północnej Syrii. Turcja uważa Kurdów z Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF) za terrorystów, którzy są powiązani z zakazaną w Turcji Partią Pracujących Kurdystanu (PPK).
Kurdowie brali udział w wyzwalaniu północnej Syrii spod władzy Daesh. Odegrali kluczową rolę m.in. w zdobyciu nieformalnej stolicy samozwańczego kalifatu.