Reklama

Kapitan zamordowany przez bandytów

Eskalacja przemocy u wybrzeży Somalii. Bitwę z piratami stoczyli Amerykanie i Hiszpanie. Koreański oficer zmarł w wyniku odniesionych ran.

Aktualizacja: 18.11.2009 20:45 Publikacja: 18.11.2009 20:43

Na pokładach niektórych jednostek, na przykład „Maersk Alabama” z USA, umieszczono ochroniarzy

Na pokładach niektórych jednostek, na przykład „Maersk Alabama” z USA, umieszczono ochroniarzy

Foto: AFP

Po krótkim okresie względnego spokoju – wywołanym monsunowymi deszczami – żądni wrażeń i łupów piraci wyruszyli na wody Zatoki Adeńskiej. Tym razem jednak również marynarze napadanych przez nich statków postanowili, że nie sprzedadzą tanio skóry. W efekcie doszło do kilku bitew morskich i potyczek.

Pierwsza konfrontacja miała miejsce kilka dni temu, gdy morscy rozbójnicy zaatakowali tankowiec pod banderą Wysp Dziewiczych. Jego załoga, składająca się z Koreańczyków, stawiła opór. Podczas walki kierujący obroną kapitan został trafiony kilkoma kulami. Lepiej uzbrojeni piraci zdobyli jednostkę, a dziś ogłosili, że oficer umarł w wyniku odniesionych ran.

To pierwszy taki przypadek od bardzo dawna. Do tej pory porwania statków u wybrzeży Somalii na ogół kończyły się bezkrwawo. Załogi nie stawiały oporu, a statki – po zapłaceniu okupu – były zwalniane po kilku tygodniach. Jednak od pewnego czasu marynarze postanowili się bronić.

Na pokładach niektórych jednostek, na przykład „Maersk Alabama” z USA, umieszczono ochroniarzy. W przypadku amerykańskiego statku decyzja ta okazała się trafna. Zaatakowana w kwietniu „Alabama” (porwano wówczas jej kapitana) dziś znowu znalazła się w pobliżu Somalii i znów została zaatakowana przez piratów!

Na ogień pirackich AK-47 ochroniarze także odpowiedzieli ogniem. Użyli również specjalnego „działa dźwiękowego”, które powoduje potworny ból w bębenkach uszu przeciwnika. W ten sposób uniemożliwili dokonanie abordażu i „Alabama” mogła kontynuować rejs.

Reklama
Reklama

Do akcji przeciw piratom wkroczyła też Hiszpania. Nastąpiło to po zwolnieniu przez rabusiów hiszpańskiego kutra „Alakrana”. Gdy piraci otrzymali okup (3,3 mln dol.) i zaczęli uciekać motorówkami, w pościg za nimi ruszył hiszpański śmigłowiec.

Hiszpanom zabrakło zdecydowania. Zamiast strzelać do piratów, usiłowali ich zatrzymać. Najpierw oddali kilka serii w wodę, potem próbowali trafić w silniki. Zanim zdecydowali się na poważniejsze działania, piraci dotarli do brzegu, gdzie wmieszali się w tłum obserwujących pościg gapiów.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1456
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1455
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1454
Świat
Tym otruto Aleksieja Nawalnego. Czym jest toksyna żaby drzewołazowatej?
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama