Do wypadku doszło w piątek o 21.30 czasu moskiewskiego (19.30 czasu polskiego) na granicy obwodu twerskiego i nowogrodzkiego w okolicy miasta Bołogoje, ok. 350 kilometrów od Moskwy. Z torów wypadły cztery ostatnie wagony pociągu „Newski Ekspress”, który jechał z Moskwy do Petersburga. Na miejsce zdarzenia ruszyły ekipy ratunkowe, policja i szef kolei Władimir Jakunin. Według państwowej agencji RIANovosti zginęło 39 osób, a blisko 100 zostało ranne. Pociągiem podróżowało ponad 640 osób.
[srodtytul]Uwięzieni pod wagonami[/srodtytul]
– W pociągu były setki podróżnych. Trudno w tej chwili ocenić, ile osób odniosło obrażenia – oświadczył jeden z rzeczników resortu. Wiele osób zostało uwięzionych pod przewróconymi wagonami.
O północy czasu polskiego zakończono ewakuację ofiar. Rannych przewieziono do szpitali w Petersburgu. Prezydent Dmitrij Miedwiediew nakazał szefowi Federalnej Służby Bezpieczeństwa Aleksandrowi Bortnikowowi i prokuratorowi generalnemu Jurijowi Czajce natychmiastowe wszczęcie śledztwa w celu wyjaśnienia przyczyn katastrofy. Ze względu na charakter obrażeń Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych wysłało do Petersburga dwa samoloty ze sprzętem medycznym.
Ekipy ratunkowe poinformowały, że pod jednym z wagonów odkryto lej o średnicy jednego metra. Rodzi to podejrzenia, że pociąg wykoleił się wskutek eksplozji bomby. Według policji pasażerowie tuż przed wypadkiem usłyszeli głośny huk przypominający wybuch.