Reklama
Rozwiń
Reklama

Ameryka zaczyna walczyć o Arktykę

Przedstawiciele ośmiu krajów arktycznych przybyli na Grenlandię, by podpisać historyczne porozumienie

Publikacja: 12.05.2011 20:25

Arktyka, popiersie Roalda Amundsena w Ny-Aalesund

Arktyka, popiersie Roalda Amundsena w Ny-Aalesund

Foto: AFP

Pierwszy raz w takim szczycie uczestniczy sekretarz stanu USA.

Dla Nuuk, jednej z najmniejszych stolic świata, która liczy zaledwie 15 tysięcy mieszkańców, to wielkie wydarzenie. Tak wielkie, że wiceszef amerykańskiego Departamentu Stanu zażartował, iż dla wszystkich delegacji może zabraknąć pokoi w hotelach.

– Jak większość z was wie, żadne drogi nie prowadzą do Nuuk – mówił Jim Steinberg.

Wczoraj – w ramach utworzonej w 1966 r. Rady Arktycznej – zgromadzili się tu przedstawiciele Danii, Finlandii, Islandii, Norwegii, Szwecji, Kanady, USA i Rosji. Pierwszy raz w historii rady mieli podpisać porozumienie, które w przyszłości ma umożliwić współpracę całej ósemki na wodach Arktyki. Chodzi głównie o akcje ratunkowe i poszukiwawcze, a także o ustalenie, co robić, gdy np. na wodach Arktyki dojdzie do katastrofalnego wycieku ropy.

– Chcemy wysłać bardzo mocny sygnał, że dziś, w świecie po zimnej wojnie, Arktyka jest regionem współpracy, a nie konfliktów – mówił przed spotkaniem Steinberg.

Reklama
Reklama

To siódme już doroczne spotkanie tego typu. Ale pierwszy raz w historii odbyło się z udziałem sekretarza stanu USA. Hillary Clinton przyleciała na Grenlandię z całą świtą, z sekretarzem spraw wewnętrznych Kenem Salazarem oraz republikańską senator z Alaski Lisą Murawski na czele.

Według komentatorów to znak, jak ważna dla Ameryki stała się Arktyka. Od lat o podział arktycznych wód najostrzej rywalizują Rosja, Kanada, Norwegia i Dania. Najsłabszą pozycję mają właśnie USA, które do dziś nie ratyfikowały konwencji ONZ o prawie morza z 1982 r. Eksperci coraz głośniej wzywają amerykańskie władze do ratyfikacji.

– Ta gra nie może się odbyć bez nas – nawołują w mediach. W przyszłości, gdy – zgodnie z przewidywaniami naukowców – lody Arktyki zaczną topnieć, rejon bieguna północnego ma się stać wielkim polem bitwy o ukryte pod dnem oceanu olbrzymie złoża ropy naftowej i gazu ziemnego. Ocenia się, że stanowią one jedną czwartą wszystkich znajdujących się na ziemi. Ocieplenie klimatu spowoduje zaś, że otworzą się do nich nowe szlaki transportowe. Już za 20 – 30 lat w miesiącach letnich w wielu rejonach w ogóle może nie być lodu. A w 2100 r. poziom mórz na ziemi może się podnieść nawet o 1,5 metra.

– Żaden kraj nie przejmie kontroli nad arktycznym terytorium bez współpracy z innymi – przekonywał Steinberg.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1454
Świat
Tym otruto Aleksieja Nawalnego. Czym jest toksyna żaby drzewołazowatej?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1453
Świat
Islam w Europie, brutalna diagnoza. Europejski laicyzm przegrywa?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama