Reklama
Rozwiń
Reklama

Rosjanie: Saakaszwili do Hagi

W trzecią rocznicę wojny władze rosyjskie określiły działania Gruzinów w Osetii Południowej jako ludobójstwo

Publikacja: 09.08.2011 03:18

Korespondencja z Moskwy

Jednocześnie zapowiedziały zaskarżenie Tbilisi do międzynarodowego trybunału w Hadze.

W poniedziałek na moskiewskich Patriarszych Prudach zgromadziło się kilkaset osób. Znani aktorzy, żołnierze, weterani i społecznicy zapalili 387 świec, mających symbolizować 387 osetyjskich cywilów, zabitych w czasie wojny.

Liczba ta nie jest zresztą oczywista, bo prowadzący śledztwo w sprawie wydarzeń – zwanych  w Rosji oficjalnie operacją wymuszenia na Gruzji pokoju – Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej zdołał w ciągu trzech lat ustalić imiennie 162 cywilów, którzy stracili życie. Natomiast władze Osetii Południowej wciąż trzymają się pierwotnej liczby ponad 1500 ofiar „gruzińskiej agresji". W poniedziałek tę ostatnią liczbę zaczęły podawać rosyjskie agencje państwowe, powołując się na MSZ Rosji.

– Przecież te dane już wielokrotnie zostały zdementowane, między innymi przez rosyjską prokuraturę! – oburza się wiceszef Radia Echo Moskwy Władimir Warfołomiejew.

Reklama
Reklama

Tymczasem rzecznik Komitetu Śledczego (zarazem kandydat w nadchodzących wyborach do Dumy z ramienia rządzącej partii Jedna Rosja) Władimir Markin oficjalnie określił działania armii gruzińskiej, zajmującej w sierpniu 2008 roku Osetię Południową, jako ludobójstwo.

Poinformował, że komitet prowadzi śledztwo w sprawie „ludobójstwa i masowych zabójstw" obywateli rosyjskich na terytorium Osetii Południowej (ogromna większość mieszkańców tej republiki ma również rosyjskie paszporty).

Liczba ofiar wojny w Osetii Południowej jest nadal nieustalona

– Napad miał na celu wyniszczenie ludności osetyjskiej, a także żołnierzy rosyjskich sił pokojowych, znajdujących się w strefie konfliktu – powiedział Markin. Dodał, że wszystko to było zaplanowane przez władze Gruzji.

Poinformował zarazem, że gruzińska prokuratura odmówiła Rosjanom współdziałania w tym śledztwie. I dodał, że żadna z przekazanych stronie rosyjskiej około 600 skarg obywateli Gruzji na różne przestępstwa, których mieli dopuścić się żołnierze rosyjscy w trakcie krótkiej okupacji graniczącej z Osetią części terytorium etnicznej Gruzji, nie okazała się uzasadniona...

Media rosyjskie poświęcają wiele uwagi rocznicy konfliktu i losowi weteranów. „Komsomolska Prawda" przypomina sprawę dowódcy bombowca Tu-22 Aleksandra Kowiencowa. Jego samolot zestrzelili Gruzini. Dwóch z czterech członków załogi zginęło, jeden został wzięty do niewoli, a następnie oddany w ramach wymiany jeńców.

Reklama
Reklama

Natomiast po podpułkowniku Kowiencowie, któremu również udało się katapultować, ślad zaginął, a badania DNA szczątków poległych Rosjan o nieokreślonej tożsamości, przedstawianych przez stronę gruzińską, nie dały dotąd jednoznacznych efektów. Koledzy Kowiencowa uważają, że ponieważ był on zastępcą dowódcy pułku strategicznych bombowców, został zapewne przechwycony przez CIA i wywieziony z Gruzji...

A prezydent Dmitrij Miedwiediew odznaczył w poniedziałek 76 żołnierzy 10. samodzielnej brygady specjalnej, która jako pierwsza stawiła opór szturmującym Cchinwali Gruzinom, i przesłał Dumie projekt uchwały regulującej status rosyjskich baz wojskowych w Osetii i Abchazji.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora p.skwiecinski@rp.pl

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1454
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1453
Świat
Islam w Europie, brutalna diagnoza. Europejski laicyzm przegrywa?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1451
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama