Prezydent USA stwierdził, że dodatkowym impulsem do zamknięcia tego kontrowersyjnego więzienia jest trwający w nim strajk głodowy. (Według standardów więzienia w Guantanamo osadzony bierze udział w strajku głodowym, jeśli odmówi co najmniej dziewięciu posiłków z rzędu)
- To miejsce jest przeciwieństwem tego, co chcą uosabiać Stany Zjednoczone - powiedział Obama. Dodał też, że jego istnienie jest szkodliwe dla interesów USA.
Ostatnie działania prezydenta zmierzające do zamknięcia Guantanamo zablokował Kongres, ale Obama zapowiedział intensyfikację rozmów na ten temat.
- To więzienie jest nieefektywne, szkodzi pozycji USA, rzutuje na naszą współpracę z sojusznikami na rzecz przeciwdziałania terroryzmowi, jest narzędziem rekrutacji dla ekstremistów. Musi być zamknięte - powiedział Obama.
- Musimy zrozumieć, że Guantanamo nie jest konieczne do tego, by utrzymać bezpieczeństwo Ameryki - podkreślił. - Wojna w Iraku się skończyła, władza w Afganistanie została przekazana w ręce Afgańczyków i placówka na Kubie musi zostać zamknięta.
Zdecydowane działania prezydenta Obamy są spowodowane także strajkiem głodowym, który podjęło już ponad 100 ze 166 więźniów Guantanamo. Trwa 52. dzień. - Nie możemy ich skazać na śmierć - powiedział.
Dwudziestu jeden z nich jest karmionych na siłę, pięciu już przebywa w szpitalu. Protestują przede wszystkim przeciwko niesprecyzowanym powodom ich zatrzymania. Wśród więźniów są tacy, których przetrzymuje się w tym miejscu już ponad 10 lat, bez aktu oskarżenia i procesu. Protesty więźniów zaostrzyły się po odebraniu im egzemplarzy Koranu i konfiskacie takich przedmiotów osobistych, jak listy od rodzin.
Barack Obama tuż po wyborze na pierwszą kadencję podkreślał, że zamknięcie Guantanamo będzie jednym z priorytetów jego kadencji. Zobowiązał się do realizacji tego projektu do końca 2009 roku. Jego plan spotkał się jednak z tak silnym oporem Kongresu, że do dziś nie udało mu się go zrealizować.
Obama: Nie można ich skazać na śmierć