4 zł tygodniowo przez rok!
Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!
Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.
Kliknij i poznaj szczegóły.
Stoltenberg opisał, jak został sekretarzem generalnym NATO. Propozycję dostał dzięki kolacji. Brali w niej udział premierzy państw nordyckich i Barack Obama, który zrobił sobie przystanek w drodze na spotkanie z Władimirem Putinem w Petersburgu.
Te autohagiografie często powstają z pomocą doświadczonych dziennikarzy. Mam ich parę półek. Parę miesięcy temu ukazały się wspomnienia wyjątkowe, na dodatek polityka wciąż urzędującego – Jensa Stoltenberga, wieloletniego sekretarza generalnego NATO, a obecnie ministra finansów Norwegii.
Jego książka „Na mojej warcie. Przewodniczenie NATO w czasie wojny” (na polski przełożyła Milena Skoczko-Nakielska) jest niezwykła pod wieloma względami. Zacznijmy od pracy, która za nią stoi. Połączonej z dyscypliną. Wszystko po to, by nie umknęły szczegóły kluczowych dla współczesnego Zachodu wydarzeń. Pisze o tym sam Stoltenberg: współautor książki – tu też taki jest – Per Madsen Anders przez pięć lat nagrywał szefa NATO i jego współpracowników, kiedy jeszcze wszystko dobrze pamiętali. Po latach detale się zacierają, rośnie chęć do stawiania sobie pomnika, cytaty robią się zbyt literackie.
Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!
Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.
Kliknij i poznaj szczegóły.