Te autohagiografie często powstają z pomocą doświadczonych dziennikarzy. Mam ich parę półek. Parę miesięcy temu ukazały się wspomnienia wyjątkowe, na dodatek polityka wciąż urzędującego – Jensa Stoltenberga, wieloletniego sekretarza generalnego NATO, a obecnie ministra finansów Norwegii.
Jego książka „Na mojej warcie. Przewodniczenie NATO w czasie wojny” (na polski przełożyła Milena Skoczko-Nakielska) jest niezwykła pod wieloma względami. Zacznijmy od pracy, która za nią stoi. Połączonej z dyscypliną. Wszystko po to, by nie umknęły szczegóły kluczowych dla współczesnego Zachodu wydarzeń. Pisze o tym sam Stoltenberg: współautor książki – tu też taki jest – Per Madsen Anders przez pięć lat nagrywał szefa NATO i jego współpracowników, kiedy jeszcze wszystko dobrze pamiętali. Po latach detale się zacierają, rośnie chęć do stawiania sobie pomnika, cytaty robią się zbyt literackie.