W rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" znany z barwnych wystąpień eurosceptyk mówi, że chciałby "oddania władzy krajom członkowskim i drastycznego zredukowania liczby eurokratów".
Na uwagę, że "nowo wybrany europoseł Janusz Korwin-Mikke chciałby przekształcić Parlament Europejski w dom publiczny", Farage odpowiada:
- Tak, słyszałem o nim i słyszałem to zdanie. Ja nie jestem aż tak radykalny. Ale cieszę się, że jest ktoś, przy kim ja mogę uchodzić za polityka umiarkowanego - ocenia.
Jednocześnie nie wyklucza współpracy z nim w jednej frakcji. - Jest za wcześnie na tego typu decyzje. Właściwy czas jeszcze nie nastał - odpowiada wymijająco.
Jak informowaliśmy dziś w "Rz" to od Nowej Prawicy zależy, która z eurosceptycznych partii zdoła stworzyć swoją frakcję w Parlamencie Europejskim. Wygląda na to, że Polacy wesprą Front Narodowy z Francji, a nie brytyjskich eurosceptyków z UKIP.
Grupa „francuska" powstaje od podstaw. UKIP swoją frakcję (Europa Wolności i Demokracji) już ma. W poprzedniej kadencji była w niej Solidarna Polska. Tyle że w ostatnich dniach to stronnictwo opuściły dwie partie – z Finlandii i Danii. Bez Polaków UKIP nie będzie miał członków z odpowiedniej liczby krajów (nie jest też wciąż pewny włoskiego Ruchu Pięciu Gwiazd, który przeprowadza w tej sprawie wewnętrzne referendum).
Dlatego choć w obu frakcjach Korwin-Mikke ma sporo przeciwników, to przyciągnięcie go, będzie konieczne dla losów obu tych stronnictw. Czytaj więcej