Reklama

Mistrale: Francja za, a nawet przeciw

François Hollande nie potrafi zdecydować, czy dostarczyć Rosji helikopterowe okręty desantowe.

Publikacja: 14.11.2014 01:00

Mistrale: Francja za, a nawet przeciw

Foto: AFP

Zaproszenie, które niedawno opublikował na Facebooku wicepremier Dimitrij Rogozin, jest autentyczne. Podobne pisma otrzymało także wielu wysokiej rangi francuskich polityków. Data imprezy w stoczni w Saint-Nazaire: 14 października.

Wiele wskazuje na to, że termin jest już jednak nieaktualny, choć stuprocentowej pewności nie ma.

– To jest decyzja, która należy do Ministerstwa Obrony – usłyszeliśmy w dziale prasowym Pałacu Prezydenckiego.

– Rozstrzygnięcie należy do prezydenta. Proszę zadzwonić do Pałacu Elizejskiego – odpowiedziała „Rz" zastępczyni rzecznika francuskiego MON Emilie Terroudon.

W środę w Zgromadzeniu Narodowym minister obrony Jean-Yves Le Drian zapowiedział, że rozstrzygnięcie o tym, czy dostarczyć Moskwie oba okręty o nazwie „Sewastopol" i „Władywostok", „zapadnie w odpowiednim czasie". Jego zdaniem „na razie wszystkie warunki po temu nie są spełnione".

Reklama
Reklama

Zdaniem tygodnika „Le Nouvel Observateur" zaproszenie zostało wysłane przez jednego z menedżerów koncernu zbrojeniowego DCNS odpowiedzialnego za realizację kontraktu. Wówczas miał zostać zwolniony ze stanowiska. Ale sam tygodnik przyznaje, że sankcje należy raczej rozumieć jako próbę zamaskowania wpadki dyplomatycznej francuskich władz. Jest raczej wykluczone, że decyzję o wysłaniu zaproszeń w tak ważnej politycznie sprawie ktokolwiek podjąłby bez zgody Pałacu Elizejskiego.

Francuzi wstrzymali realizację kontraktu z powodu kolejnego w ostatnich miesiącach wzrostu napięcia w Donbasie i potwierdzonych przez NATO doniesień o przerzuceniu rosyjskich oddziałów przez granicę. 17 listopada w Brukseli ministrowie spraw zagranicznych UE mają podjąć decyzję, czy nałożyć na Moskwę dodatkowe sankcje. W środę ambasador USA przy NATO Samantha Power uznała, że „Rosja łamie wszystkie swoje przyrzeczenia na wschodzie Ukrainy".

Decyzja o przekazaniu obu okrętów zostałaby w tej sytuacji uznana za zdradę podstawowych interesów bezpieczeństwa sojuszu atlantyckiego. Ale anulowanie kontraktu zostałoby też źle przyjęte w kraju o wysokim bezrobociu.

– To jest typowe dla Hollande'a, który nie cierpi podejmowania trudnych decyzji – mówi „Rz" Dominique Moisi, współzałożyciel Francuskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (IFRI). – Ale trudno sobie wyobrazić gorszą strategię. Francja z jednej strony przestaje być wiarygodna w oczach przyszłych klientów kupujących broń, a z drugiej jest uważana w Ameryce i Europie Zachodniej za kraj, który przedkłada interesy handlowe nad konieczność zapewnienia bezpieczeństwa NATO wobec rosnącego zagrożenia ze strony Rosji – dodaje Moisi.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1432
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1431
Świat
To koniec Europy jaką znamy, pożegnajmy USA. Chiny niszczą stary ład
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1430
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1429
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama