Reklama

Czystka Łukaszenki bez znaczenia

Ostatni dyktator w Europie wymienia kadrę kierowniczą swego państwa.

Aktualizacja: 28.12.2014 21:49 Publikacja: 28.12.2014 20:40

Czystka Łukaszenki bez znaczenia

Foto: AFP

Sobotnie czystki w wykonaniu prezydenta Białorusi objęły 17 wyższych urzędników państwowych, w tym premiera, ministrów, szefową banku centralnego, szefów lokalnych administracji, a także wielu szefów państwowych przedsiębiorstw. Prawdziwa rewolucja kadrowa, której znaczenie merytoryczne jest niewielkie. Po prostu jedna ekipa została pozbawiona stanowisk , które przejęli inni ludzie prezydenta Łukaszenki.

Dymisję otrzymał premier Michaił Miasnikowicz po czterech latach wiernej służby. Na czele odnowionego rządu stanął dotychczasowy szef prezydenckiej administracji Andrej Kabiakou, którego zastąpi Alaksandr Kosiniec, dotychczasowy gubernator obwodu witebskiego. Nowych ministrów ma także resort gospodarki (Uładzimir Zinowski) oraz podatków (Sergiej Naliwajko). To od nich w pierwszym rzędzie, a także od nowego szefa banku centralnego (Paweł Kałłaur) oczekuje prezydent działań mających ustabilizować coraz bardziej skomplikowaną sytuację gospodarczą.

Jaka jest, świadczą kolejki ustawiające się pod punktami wymiany walut. Białoruski rubel stracił w tym roku połowę swej wartości. Widząc, co dzieje się w Rosji, obywatele starają się uratować swe oszczędności, wymieniając je na waluty. Mimo wprowadzonego kilka dni temu 30-proc. podatku od transakcji walutowych. Oficjalnie kurs wymiany się przy tym nie zmienił. Władze zablokowały przed tygodniem niektóre strony internetowe zajmujące się informacjami gospodarczymi. Od soboty nie można dokonywać zakupów internetowych w kilkunastu sklepach. Zostały wyłączone, gdyż podniosły ceny lub też podawały je w dolarach. Takie praktyki zostały już wcześniej zakazane.

– Największe niebezpieczeństwo to gospodarka. To największa obecnie sfera odpowiedzialności – ogłosił prezydent. Łukaszenko nie tai, że pragnie ustabilizować gospodarkę w obliczu zapowiedzianych na jesień przyszłego roku wyborów prezydenckich.

Będą się odbywać w całkowicie odmiennej atmosferze, niejako w cieniu wydarzeń na Ukrainie. Perspektywa Majdanu w Mińsku jest dla Łukaszenki najczarniejszym ze scenariuszy.

Reklama
Reklama

Pragnie więc ożywić uzależnioną od Rosji gospodarkę. Udało mu się przekonać ostatnio Moskwę, aby przejść we wzajemnych rozliczeniach na dolary zamiast rosyjskie ruble. – Powinniśmy byli uczynić to już wcześniej –mówi Łukaszenko . 40 proc. białoruskiego eksportu trafia do Rosji. Spadek wartości rosyjskiego rubla sprawił, że z eksportem tym są problemy.  Mińsk jest w całości uzależniony od rosyjskich nośników energii, z  czego czerpie niemałe zyski, reeksportując produkty naftowe. Płaci za to rocznie Moskwie daninę. W roku ubiegłym było to 3,3 mld dol. W tym roku Łukaszenko uzyskał jednak od Moskwy obniżenie tej kwoty o połowę, ale dopiero od 2015 roku. To w ramach koncesji Moskwy w zamian za poparcie projektu Unii Euroazjatyckiej wspólnie z Rosją i Kazachstanem. Prezydent stara się grać tą kartą jak może. – Łukaszenko jest trudnym sojusznikiem. Nie należy wierzyć jednak pojawiającej się tezie, że stara się o zbliżenie z Zachodem, kosztem rozluźnienia więzi z Rosją – tłumaczy „Rz" Sergiej Markow, były doradca Putina.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1433
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1432
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1431
Świat
To koniec Europy jaką znamy, pożegnajmy USA. Chiny niszczą stary ład
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1430
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama