Reklama

Kot, który nie zrobił rewolucji

Bezdomny zwierzak z Władywostoku, który 5 grudnia urządził sobie ucztę za ponad tysiąc dolarów nie został przyjęty do rosyjskiej partii komunistycznej. Ale i tak jest najpopularniejszym mieszkańcem rosyjskiego kraju Nadmorskiego nad Pacyfikiem.
Kot, który nie zrobił rewolucji

Foto: YouTube

Miejscowi komuniści, którzy początkowo okrzyknęli go „proletariackim kotem Wasilijem" ostatecznie doszli do wniosku, że ktoś podmienił zwierzaka i zrezygnowali z wręczania mu legitymacji partyjnej.

Na początku grudnia kot przedostał się do sklepu z luksusowymi wyrobami rybnymi „Rybia wysepka" znajdującego się na międzynarodowym lotnisku we Władywostoku. Tam najadł się wędzonego na gorąco kalmara i suszonej flądry oraz poniszczył wiele opakowań (próbując co jest w środku) za ponad tysiąc dolarów. Sfilmowany przez pracowników lotniska w ciągu kilku godzin stał się sławny w całej Rosji i za jej granicami.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama