Reklama

Szpieg, który karmił piersią

Ponad 50 tysięcy osób zwróciło się do prezydenta, by nakazał wypuszczenie kobiety oskarżonej o zdradę państwa. Putin uległ.
Syn Swietłany Dawydowej, Artur, ze zdjęciem swojej matki. Fot. Maxim Zmeyev

Syn Swietłany Dawydowej, Artur, ze zdjęciem swojej matki. Fot. Maxim Zmeyev

Foto: Reuters

Pochodząca z Wiaźmy matka czwórki dzieci dwa tygodnie siedziała w moskiewskim więzieniu. Grozi jej wyrok do 20 lat łagru. Rosyjski kontrwywiad FSB oskarżył ją o zdradę państwa, a do jej aresztowania wydelegowano specjalnego oficera ze stołecznej centrali.

Swietłana Dawydowa (która oprócz czwórki swoich dzieci wychowuje jeszcze troje dzieci swojego męża z poprzedniego małżeństwa) w kwietniu ubiegłego roku miała zadzwonić do ambasady Ukrainy w Moskwie. Poinformowała, że przypadkowo usłyszała rozmowę wojskowego, z której wynikało, iż jego jednostka zostaje wysłana do Donbasu. Wojskowy miał powiedzieć, że wszystkim w koszarach kazali się przebrać w cywilne ubrania, jechać do Moskwy, a stamtąd – „w delegację".

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama