Po raz pierwszy rosyjska stocznia w Siewierodwińsku „Siewmasz" buduje jednocześnie kilka atomowych okrętów podwodnych klasy „Borei" (Boreasz), określanych także jako zmodernizowany projekt 955A. Rosyjskie media podają, że w pierwszej kolejności rosyjska marynarka wojskowa otrzyma w ciągu najbliższych lat okręty atomowe: „Kniaź Władimir", „Kniaź Oleg" i „Generalissimus Suworow". Poza tym prace trwają także nad okrętem atomowym „Kazań", należącym do serii „Jasień M".
Okręty typu „Borei" mają dla Rosji strategiczne znaczenie i zgodnie z planem do końca 2020 roku mają stanowić podstawę morskich sił jądrowych tego kraju. Podstawową uzbrojenia tych okrętów są pociski balistyczne typu R-30 Buława, które są zdolne do przenoszenia dziesięciu głowic nuklearnych na odległość około 8 tysięcy kilometrów. Nowe okręty atomowe klasy „Borei" (955A) będą mieli na swoim pokładzie nawet dwadzieścia rakiet balistycznych typu „Buława".
Przedsiębiorstwo „Siewmasz" wyprodukowało już cztery takie okręty, które rosyjska marynarka wojskowa przyjęła w latach 2013-2014. Są to okręty klasy "Borei" „Aleksandr Newski", „Władimir Monomach" i „Jurij Dołgorukij", a także „Siewierodwinsk", należący do serii „Jasień". Były to pierwsze okręty podwodne wybudowane w Rosji po upadku Związku Radzieckiego i stanowiące jądro rosyjskiego przemysłu obronnego ostatnich lat. Obecnie okręty te odbywają służbę m.in. w Oceanie Arktycznym, gdzie rosyjski resort obronny już przetestował pociski balistyczne typu "Buława" (celem był poligon na Kamczatce).
Do końca 2020 roku rosyjska marynarka wojenna liczy na posiadanie ośmiu strategicznych okrętów atomowych, które zastąpią wyprodukowane jeszcze w czasach radzieckich takie okręty jak „Akuła", „Kalmar" i „Murena".
Interesujące jest to, że kryzys finansowy, który w ostatnim czasie ogarną Rosję, nie odbił się na przemyśle zbrojeniowym, a wielomiliardowe projekty rozpoczęte jeszcze przed kryzysem nie zostały wstrzymane. Biorąc pod uwagę to, że koszt jednego takiego okrętu może sięgać nawet miliarda dolarów, projekt „Borei" ma dla Rosji szczególnie strategiczne znaczenie. Tymczasem w innych resortach mundurowych odbywają się masowe cięcia i zwolnienia. Zgodnie z najnowszymi poleceniami rosyjskiego rządu, swoich pracowników (nawet do 10 procent) ma jązwolnić Federalna Służba Bezpieczeństwa i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.