Sytuacja jest na tyle poważna, że głos w sprawie Macedonii zabrali przedstawiciele Unii Europejskiej. Należy przypomnieć, że lider macedońskiej opozycji Zoran Zaew jest oskarżony o próbę zamachu stanu we współpracy z zagranicznym wywiadem. Zaew także opublikował nagrania z podsłuchów, w których słychać jak członkowie rządu i służb specjalnych ustalają wyniki przyszłych rozpraw oraz nominacje sędziowskie.

Według Zorana Zaewa premier Nikola Gruewski i szef kontrwywiadu mieli również nielegalnie podsłuchiwać ponad 20 tys. osób nie tylko ze świata polityki, ale także dziennikarzy, osoby duchowne oraz przedstawicieli mniejszości etnicznych.

Już na przełomie stycznia i lutego bieżącego roku w oficjalnym serwisie UE pojawił się komunikat. Poinformowano wówczas, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Skopje potwierdza, że cztery osoby, m.in właśnie Zorana Zaewa, oskarżono o szpiegostwo i wysuwanie gróźb karalnych pod adresem przedstawicieli rządu, w celu obalenia porządku konstytucyjnego.

W komunikacie podkreślono prawo jednostki do niezależnego i transparentnego dochodzenia, w oparciu o zasadę domniemania niewinności i standardów międzynarodowych. Jednocześnie Unia wyraziła zaniepokojenie kształtem dialogu politycznego w Macedonii i wezwała siły polityczne w kraju do wycofania się z dalszego eskalowania konfliktu.

Gruewski na wspomnianym spotkaniu twierdził, że za masowymi protestami stoją siły zewnętrzne. Odmówił także rozpisania przedterminowych wyborów.