Tekst jest aktualizowany
W godzinach popołudniowych w niedzielę Al Dżazira podała, powołując się na irańską agencję Fars, że pierwsza faza rozmów została po 80 minutach przerwana w celu odbycia „wewnętrznych konsultacji”. 

Po godz. 18.00 czasu polskiego irańska telewizja podała, że pierwsza runda rozmów USA-Iran zakończyła się oraz że trwają dwustronne rozmowy przedstawicieli Iranu i Kataru.

Czytaj więcej

Rozejm na Bliskim Wschodzie. Czy Izrael doprowadzi do jego zerwania

Nieco wcześniej powołując się na dyplomatę zaznajomionego z przebiegiem negocjacji CNN donosiło, że rozmowy w Szwajcarii koncentrują się na wojnie w Libanie, blokadzie cieśniny Ormuz oraz na irańskich zapasach uranu. Strony miały też omawiać strukturę 60-dniowego okresu negocjacyjnego, rozpoczętego na mocy 14-punktowego wstępnego porozumienia między Waszyngtonem a Teheranem, podpisanego w ubiegłym tygodniu. Według informatora stacji, początek niedzielnych spotkań charakteryzował się „otwartym dialogiem” i „dużą dozą szczerości”.

Rozmowy USA-Iran w Szwajcarii

Przed rozpoczęciem rozmów w Szwajcarii przedstawiciel Kancelarii Prezydenta Iranu, Seyed Mehdi Tabatabaie, oświadczył, że porozumienie pokojowe między USA a Iranem nie może zostać wdrożone, dopóki nie zakończy się wojna w Libanie. Agencja Fars donosiła, że irańscy negocjatorzy mieli zamiar poruszyć podczas niedzielnych rozmów sprawę naruszeń wstępnego porozumienia między Waszyngtonem a Teheranem. Z kolei rzecznik irańskiego zespołu negocjacyjnego przekazał, iż delegacja Iranu przewidywała, że negocjacje potrwają do wieczora, nie dłużej.

Szef MSZ Iranu Abbas Araghczi oraz przewodniczący irańskiego parlamentu Mohamed Bagher Ghalibaf wśró

Szef MSZ Iranu Abbas Araghczi oraz przewodniczący irańskiego parlamentu Mohamed Bagher Ghalibaf wśród członków delegacji Iranu na rozmowy z USA w Bürgenstock

Foto: URS FLUEELER/Pool via REUTERS

Niedzielne rozmowy negocjatorów ze Stanów Zjednoczonych i Iranu zorganizowano w Bürgenstock (kanton Nidwalden). Stronę amerykańską reprezentował wiceprezydent J.D. Vance, obecni byli także specjalny wysłannik Steve Witkoff oraz zięć Donald Trumpa, Jared Kushner.

Z dostępnych nagrań wynika, że Vance rozmawiał m.in. z premierem Pakistanu Shehbazem Sharifem oraz szefem pakistańskiego Sztabu Generalnego marsz. Asimem Munirem. Przed rozpoczęciem rozmów wiceprezydent USA wygłosił wystąpienie. Zaznaczył w nim, że nigdy wcześniej nie doszło do spotkania reprezentantów USA i Iranu na tak wysokim szczeblu.

Wiceprezydent USA J.D. Vance w Bürgenstock

Wiceprezydent USA J.D. Vance w Bürgenstock

Foto: URS FLUEELER/Pool via REUTERS

J.D. Vance: Donald Trump gotowy na nowy rozdział w relacjach z Iranem

– Prezydent (Donald Trump – red.) poprosił nas o rozpoczęcie nowego rozdziału w naszych relacjach z narodem irańskim i o wyciągnięcie ręki do Irańczyków, aby im powiedzieć, że jeśli ich przywódcy gotowi są odejść od roli regionalnych destabilizatorów oraz zrezygnować z ambicji pozyskania broni jądrowej, to Stany Zjednoczone są gotowe fundamentalnie przekształcić swoje stosunki z ich krajem – powiedział Vance. – Osiągnęliśmy już znaczące postępy w ciągu ostatnich kilku godzin i oczekuję, że osiągniemy kolejne w nadchodzących godzinach – stwierdził.

W rozmowie z dziennikarzami wiceprezydent zapewnił, iż Donald Trump opowiada się za „pełnym zawieszeniem broni”, dodając, że pozytywnie ocenia postępy w kwestii libańskiej. Pytany o działania zbrojne wojsk Izraela na terenie Libanu Vance odparł, że w ciągu ostatnich miesięcy USA zrobiły więcej niż ktokolwiek inny, by zatrzymać konflikt w Libanie. – Pokój nigdy nie jest łatwy. Pokój zawsze wymaga nieco pracy – przekonywał, deklarując, że Trump chce pokoju w całym regionie.

Czytaj więcej

Kryzys na Bliskim Wschodzie. Iran zamyka Cieśninę Ormuz

Izrael nie zamierza wycofywać wojsk z Libanu

Jednym z czynników utrudniających osiągnięcie porozumienia między USA a Iranem jest kwestia Libanu. Mimo trwającego rozejmu, armia Izraela przeprowadza ataki na południu Libanu, twierdząc, że jej celem jest Hezbollah. W sobotę w izraelskich atakach w Libanie zginęło co najmniej 16 osób, w niedzielę siedem – podały libańskie służby, zaznaczając, że wśród zabitych są dzieci.

Izraelskie wojsko okupuje część południowego Libanu, nazywając zajmowany przez siebie obszar „strefą bezpieczeństwa”. Twierdząc, że walczą z Hezbollahem, Izraelczycy w ostatnich miesiącach wysadzali w powietrze całe wsie w Libanie, zmuszając do ucieczki ponad milion osób. W niedzielę minister obrony Izraela Izrael Kac zapowiedział, że izraelscy żołnierze pozostaną na terytorium Libanu.

Donald Trump grozi delegacji Iranu

Wstępne porozumienie zawarte między USA a Iranem zakłada zawieszenie broni na wszystkich frontach, w tym w Libanie. W sobotę Irańczycy ogłosili ponowne zamknięcie cieśniny Ormuz, podając jako powód m.in. naruszenia zawieszenia broni przez Izrael w Libanie.

Mężczyzna sprawdza zniszczenia po izraelskim ataku na Liban. An-Nabatijja, fotografia z 21 czerwca 2

Mężczyzna sprawdza zniszczenia po izraelskim ataku na Liban. An-Nabatijja, fotografia z 21 czerwca 2026 r.

Foto: REUTERS/Stringer

W niedzielę w rozmowie z Fox News prezydent USA Donald Trump stwierdził, że Stany Zjednoczone mogą „przejąć” cieśninę Ormuz, jeżeli porozumienie nie zostanie osiągnięte, zagroził też członkom irańskiej delegacji w Szwajcarii. – Zamkniecie ją (cieśninę Ormuz – red.) i nie będziecie mieć kraju – powiedział Trump, przytaczając groźby pod adresem przedstawicieli Iranu. – Nawet nie wrócicie do swego p... kraju – dodał.

Irańska delegacja, prowadząca negocjacje w Szwajcarii, złożyła protest w związku z wypowiedzią amerykańskiego prezydenta.

Wcześniej Trump w mediach społecznościowych napisał, że Iran musi powstrzymać wspierane przez siebie bojówki w Libanie przed „sprawianiem kłopotów”. „Jeśli nie, ponownie bardzo silnie uderzymy w Iran” – zadeklarował.