Reklama

Tomasz Terlikowski: Słów Brauna nie wolno lekceważyć. Mundurowi w wyborach do zmiany

Zapowiedzi Grzegorza Brauna są niebezpieczne dla państwa polskiego, a część jego słów powinna skłonić do działania nie tylko służby, ale i polityków. Tego nie należy lekceważyć.
Grzegorz Braun na Marszu Niepodległości

Grzegorz Braun na Marszu Niepodległości

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Tak właśnie jest ze skandaliczną zapowiedzią, że z list braunistów startować będą „żołnierze, policjanci, funkcjonariusze służb jawnych, ale i tajnych”. – Deklaruję, że na listach wyborczych Konfederacji Korony Polskiej, na których znajdą się kandydaci szerokiego frontu gaśnicowego, na stałym, piątym miejscu będziecie mogli znaleźć kandydatów mundurowych – zapowiedział Grzegorz Braun. A zaraz potem dodał, że fundamentalną dla niego kwestią nie jest to, czy mundurowy na jego listach zaczynał karierę w wolnej Polsce czy w PRL, ale to, jaki jest jego stosunek do Ukrainy i Ukraińców. – Ważne jest to, kto chce być Polakiem, a kto woli być „ukropoliniakiem” – podkreślał Braun.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama