Reklama

Zajrzeć śmierci w oczy, ale nie umrzeć

Przemoc i okrucieństwo w literaturze oraz kinie są najczęściej czystą zabawą. Mają wywołać dreszczyk, którego nie dostarcza nam życie.
Zajrzeć śmierci w oczy, ale nie umrzeć

Foto: mat.pras.

Fragment książki José Ovejero „Etyka okrucieństwa”, która w przekładzie Urszuli Kropiwiec ukazała się w wydawnictwie Obroty. José Ovejero (1958) hiszpański pisarz, poeta, eseista, w 2013 r otrzymał jedną z najbardziej prestiżowych nagród literackich w świecie hiszpańskojęzycznym Premio Alfaguara za powieść „La invención del amor”

Okrucieństwo i przemoc bywają konformistyczne. I to przynajmniej na dwa sposoby. Konformistyczne użycie okrucieństwa polega na przejęciu destrukcyjnych popędów jakiejś grupy po to, by przekształcić je w społecznie jałową sublimację. Najczęściej spotykane w kinie, ale nieobce też literaturze okrucieństwo staje się spektaklem, zabawą, która kończy się na wywołaniu emocji wprawdzie intensywnych, niemniej jednak zastępczych. Seryjni mordercy, sadystyczni klawisze, gwałciciele, psychopaci wszelkiej maści zaludniają ekrany i tysiące stron w jedynym celu, jakim jest rozrywka, który to cel wydaje się przyświecać lwiej części współczesnej produkcji kulturalnej i niemałej części krytyki balansującej, według Guy Deborda (żyjący w latach 1931–1994 francuski filozof, reżyser i myśliciel, znany z radykalnej krytyki kapitalizmu – red.), między spektakularną krytyką spektaklu a jego apologią.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama